Od kilkunastu dni oddział II rehabilitacji dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego garwolińskiego szpitala psychiatrycznego będącego placówką Mazowieckiego Centrum Neuropsychiatrii i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży w Zagórzu z całodobowego przekształcono na dzienny.

Dzieci szkolne na oddział są przywożone rano i odbierana po południu. Maluchy na ćwiczenia logopedyczne, rehabilitacyjne przychodzą z rodzicami, a po nich idą do domu. Problem pojawia się wtedy, gdy rodzice nie mogą samodzielnie dowozić

– Na pewno część dzieci, które były u nas na pobytach stałych straciły. Musiały bowiem „wypaść” z oddziału, ponieważ rodzice nie są w stanie dowozić ich codziennie na rehabilitację, i przy okazji dzieci te nie mogą realizować obowiązku szkolnego – stwierdza Izabela Kędzierska, ordynator oddziału. – Wprawdzie mają nauczanie indywidualne, ale ze względu na schorzenia, nie zawsze odnosi ono oczekiwane rezultaty.

W tym roku w wymogach NFZ  zażądał, aby oddział funkcjonując jako stacjonarny, zatrudnił lekarza ze specjalizacją rehabilitacji medycznej. Niestety, takiego nie ma.

– Jestem neurologiem dziecięcym, i według NFZ nie mam uprawnień do prowadzenia oddziału rehabilitacji neurologicznej stacjonarnego oddziału – mówi z goryczą dr Kędzierska, która już kilkanaście lat jest ordynatorem na tym oddziale.

Podobna argumentacja była przedstawiana w ubiegłym roku, podczas likwidacji oddziału VI, którym nie mógł kierować psychiatra dla dorosłych, a psychiatrów dziecięcych, niestety jest w kraju jak na lekarstwo. Podobnie zresztą jak lekarzy ze specjalizacją rehabilitacji medycznej...

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH