Przestarzały sprzęt do zabiegów fizjoterapeutycznych, za mało specjalistów i brak miejsc do nauki zawodu

Specjaliści nie mają wątpliwości – kiedy spadnie śnieg, pacjentów będzie jeszcze więcej. Średni czas oczekiwania na fizjoterapeutę to dwa miesiące. W publicznym gabinecie pacjent czekał najdłużej 690 dni. W prywatnym dwa razy krócej – 290 dni.

– W ośrodkach, gdzie prowadzona jest fizykoterapia, aparatura powinna być nowa i sprawna – ze względu na bezpieczeństwo pacjentów i personelu – przypomina autorka raportu dr Maria Grodner, wojewódzki konsultant ds. fizjoterapii. – A prawie jedna trzecia placówek jest źle wyposażona.

Sprzęt ma często więcej niż 10 lat i nie spełnia aktualnych standardów. Jeszcze gorzej jest z aparaturą diagnostyczną, której w wielu placówkach nie ma wcale. Na 141 zakładów i gabinetów odpowiednią aparaturę diagnostyczną ma tylko połowa.

– Brak takiego sprzętu utrudnia postawienie prawidłowej diagnozy. Zakłady te są skazane na zlecanie badań innym ośrodkom świadczącym takie usługi lub prowadzą zabiegi fizjoterapeutyczne u pacjenta, nie do końca lub nieprawidłowo zdiagnozowanego, bazując na własnym doświadczeniu – piszą eksperci MCZP.

Z tym doświadczeniem jest różnie. Co trzecia placówka nie ma wśród pracowników magistra fizjoterapii (wg wytycznych NFZ taki specjalista powinien być zatrudniony w każdym zakładzie).

Mimo że specjalistów brakuje, w województwie mazowieckim są tylko trzy placówki, które prowadzą program specjalizacji dla fizjoterapeutów. Są to Centrum Zdrowia Dziecka, Instytut Reumatologii i Wojskowy Instytut Medyczny. Łącznie jest w nich 31 miejsc.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH