Finiszują przekształcenia według planu B

Dotychczas w ramach rządowego programu „Ratujemy polskie szpitale” sfinalizowano przekształcenie 35 lecznic.

Ich oddłużenie kosztowało 250 mln zł. Na kolejne 26 wniosków o dofinansowanie przekształceń zarezerwowano 497 mln zł – podaje Dziennik Gazeta Prawna.

Szpital Bródnowski, który funkcjonuje w nowej formie prawnej od stycznia, pozbył się zadłużenia. Postawił na usługi. Działalność komercyjna stanowi na razie tylko 5 proc. wpływów spółki, w przyszłości ma to być przynajmniej 10 proc. Kontrakt z NFZ opiewa na 130 mln zł.

Od 1 kwietnia w nowej formule wystartuje Centrum Rehabilitacji Stocer w podwarszawskim Konstancinie, któremu dzięki przekształceniom darowano 35 mln zł długów.

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia przekształcenia przynoszą pozytywne skutki. Po wejściu w życie ustawy o działalności leczniczej tą drogą podąży więcej szpitali.

Kilka miesięcy temu wiceminister zdrowia Jakub Szulc rozmawiając z DGP stwierdził, że uchwalenie ustawyo działalności leczniczej spowoduje wygaśnięcie planu B.

–   Wydaje mi się, że w takiej sytuacji plan B w sposób naturalny przestaje mieć rację bytu – konkludował wicemnister zdrowia dodając jednak, że samorządy, które podjęły zaawansowane starania i zechcą kontynuować przekształcenia na tej podstawie, będą mogły to zrobić.

Jak już pisaliśmy samorządom, które chcą skorzystać z tzw. planu B, zostało niewiele czasu. Wnioski o oddłużenie, po ocenie Banku Gospodarstwa Krajowego, NFZ i Ministerstwa Zdrowia, będą przyjmowane tylko do 20 sierpnia br.

Wniosek samorządu o udział w programie muszą zaakceptować: BGK, NFZ oraz resort zdrowia. Rozpatrzenie dokumentów trwa średnio 300 dni.

Dr Andrzej Liszewski, rzecznik ZOZ-u w Żyrardowie i p.o. pełnomocnika ds. ochrony zdrowia starosty powiatu żyrardowskiego, uważa, że BGK stawia beneficjentom zbyt duże wymagania formalne i merytoryczne na etapie przyjmowania wniosków: - Po raz dziewiąty z Żyrardowa do BGK i NFZ wysyłamy wniosek o uzupełnienie dokumentacji - mówił nam miesiąc temu.

– Takich beneficjentów jak my oraz wniosków w BGK jest dużo, a sposób procedowania wniosków powolny – stwierdził w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl.

Według niego, nowi beneficjenci mają znikome szanse na to, aby w terminie do 20 sierpnia uzyskać ze strony BGK i NFZ choćby wstępne informacje wskazujące, czy ich wniosek jest prawidłowy. Andrzej Liszewski uważa jednak, że składanie wniosków ma sens i cel, gdyż dotacja państwa na pokrycie zadłużenia ZOZ-u przejętego przez jednostkę samorządu terytorialnego może być znacząca.

– Na przykład powiat tomaszowski uzyskał w ten sposób dotację w wysokości ponad 30 mln zł, powiat żyrardowski wnioskuje o kwotę blisko 20 mln zł. W skali lokalnej to kwoty nierzadko w wysokości 30-40% rocznego budżetu powiatu – podkreślał nasz rozmówca.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH