"Gwarancja" zawarta w stwierdzeniu: "Minister zdrowia zapewniła, że w planie finansowym NFZ zostaną zapewnione środki na świadczenia zdrowotne, które do tej pory były wykonywane w szpitalach" zderza się już z faktami zawartymi w propozycjach poziomu finansowania poszczególnych świaczeniodawców/szpitali przesyłanych przez oddziały NFZ w formie załącznika rzeczowo-finansowego do aneksowanej umowy na rok 2010.
Efekt?
Dla świadczeniodawców: konieczność opracowania strategii zarządzania kryzysowego w warunkach mniejszych o min. 10% przychodów, istniejących zobowiązań oraz obowiązku ograniczenia kosztów funkcjonowania.
Dla pacjentów: utrudnienia w dostępie do świadczeń wynikające z faktu przeniesienia części świadczeń planowanych do realizacji w roku przyszłym, nakładające się na mniejsze "limity" oraz politykę ograniczania wykonywania świadczeń ponad limit umowny.
Czy to takie trudne do przewidzenia?
Odrębnym zagadnieniem jest brak umiejętności przewidywania wpływu i skutków na/i/dla "budżet/u - przychody/koszty" NFZ- jedynego płatnika publicznego podejmowanych decyzji: patrz: np; refundacja leków, finansowanie POZ w zakresie cukrzycy/ch.ukł krążenia.
Komentarze do tekstu:
Ewa Kopacz: szpitale mają zagwarantowane kontrakty na 2010 rok
Efekt?
Dla świadczeniodawców: konieczność opracowania strategii zarządzania kryzysowego w warunkach mniejszych o min. 10% przychodów, istniejących zobowiązań oraz obowiązku ograniczenia kosztów funkcjonowania.
Dla pacjentów: utrudnienia w dostępie do świadczeń wynikające z faktu przeniesienia części świadczeń planowanych do realizacji w roku przyszłym, nakładające się na mniejsze "limity" oraz politykę ograniczania wykonywania świadczeń ponad limit umowny.
Czy to takie trudne do przewidzenia?
Odrębnym zagadnieniem jest brak umiejętności przewidywania wpływu i skutków na/i/dla "budżet/u - przychody/koszty" NFZ- jedynego płatnika publicznego podejmowanych decyzji: patrz: np; refundacja leków, finansowanie POZ w zakresie cukrzycy/ch.ukł krążenia.