Ewa Kopacz mówi "nie" turystyce medycznej

Goran Hagglund, szwedzki minister zdrowia nie przekonał polskiej minister Ewy Kopacz do przyjęcia dyrektywy "Pacjenci bez granic".

Przygotowany przez Komisję Europejską projekt dyrektywy w sprawie transgranicznej opieki zdrowotnej przewiduje, że pacjenci mieliby prawo do korzystania z opieki zdrowotnej w innym państwie członkowskim UE i do refundacji jej kosztów do takiej kwoty, jaką uzyskiwaliby we własnym kraju.
   
Polski resort zdrowia obawia się, że wprowadzenie dyrektywy doprowadziłoby do wzrostu medycznej turystyki. Szwedzi przekonują natomiast, że na przepisach skorzystałaby również polska opieka medyczna. Mogliby z niej korzystać obcokrajowcy.

Ostateczne decyzje w sprawie dyrektywy mają zapaść 1 grudnia na spotkaniu unijnych ministrów zdrowia. Szwecji, która przewodniczy w tym półroczu pracom UE, bardzo zależy na przyjęciu dokumentu. Liczy, że do tego czasu Polska złagodzi swoje stanowisko.

Obecnie na leczenie za granicą musi wyrazić zgodę prezes NFZ. Dotyczy ona tylko tych sytuacji, gdy chodzi o planowe leczenie, kiedy nie ma takiej możliwości w kraju, albo gdy nie uda się jej zapewnić w czasie niezbędnym dla ratowania życia lub zdrowia, a więc gdy np. lista oczekujących jest bardzo długa.

Przepisy ustawy o opiece zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych stanowią, że jeżeli w kraju są możliwości leczenia, wydanie pozytywnej decyzji byłoby niezgodne z prawem. Oceny dokonują lekarze kierujący oraz lekarze konsultanci wojewódzcy i krajowi.

Innym z punktów dyrektywy jest współpraca na poziomie europejskim w zakresie oceny technologii medycznych. Chodzi o ograniczenie nakładania się dublowania prac w tym obszarze.

Wspominał o tym Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji Ministerstwa Zdrowia podczas niedawnego V Forum Rynku Zdrowia. Jego zdaniem, po pewnym czasie kraje europejskie będą w stanie wypracować wspólne modele postępowania:

– Być może ta współpraca nabierze ram strukturalnych, jeśli chodzi np. o ocenę skuteczności klinicznej danej terapii – mówił dyrektor Fałek, zauważając, że bardziej zasadne jest wykonywanie takich ocen przez jedną – dwie agencje HTA w Europie; wykonywanie ocen tej samej terapii przez każde z państw to nieracjonalny, kosztowny zabieg.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH