Elżbieta Makulska-Gertruda: nasz szpital rodzi się na nowo Elżbieta Makulska-Gertruda, prezes Szpitala Czerniakowskiego Sp. z o.o.

- Chcemy położyć kres cięciu kosztów osobowych. Tracąc lekarzy, nasz szpital tracił zarazem prestiż i pacjentów. Uważamy, że dla istniejącego potencjału wiedzy oraz umiejętności można i trzeba tworzyć warunki ekonomicznie opłacalnego działania komercyjnego - mówi Elżbieta Makulska-Gertruda, prezes Szpitala Czerniakowskiego Sp. z o.o.

Rynek Zdrowia: - Jakie były główne powody podjęcia decyzji o przekształceniu formy prawnej Szpitala Czerniakowskiego z SPZOZ w spółkę?
Elżbieta Makulska-Gertruda: - Mówiąc najprościej, głównym powodem było stworzenie formalno-prawnych warunków do wybrnięcia z finansowej zapaści. Zanim - w styczniu tego roku - podjęłam decyzję o objęciu stanowiska dyrektora szpitala, przyjrzałam się dokładnie jego sytuacji finansowej. W ostatnich kilkunastu latach była ona bardzo zła. Szpital praktycznie zbankrutował. Zadłużenie przekraczało dwukrotnie wartość rocznego kontraktu. Konta były blokowane przez komorników i podmioty finansowe skupujące wierzytelności szpitali.

W tych okolicznościach decyzja o przekształceniu w spółkę była jedynym możliwym rozwiązaniem. Ten status szpital uzyskał 17 maja 2017 roku. Dość późno, biorąc pod uwagę fakt, że ma on wieloprofilowy zakres świadczeń, świetny zespół i obsługuje ok. 200 tysięcy mieszkańców Warszawy.

Te argumenty przekonały radnych miasta stołecznego Warszawa. Decyzja zapadła. Było to naprawdę jedyne wyjście i ostatni dzwonek. Przychody z działalności operacyjnej (w formule SPZOZ-u) nie pozwalały na pokrycie narastającego w poprzednich latach zadłużenia.

- Urosło do naprawdę dużych rozmiarów - w czwartym kwartale 2016 zobowiązania ogółem szpitala sięgały 94,5 mln zł, w tym wymagalne aż 48,1 mln zł...
- Skala tego długu stanowiła ogromne wyzwanie. Podjęłam się przekształcić szpital w spółkę i zainicjować proces oddłużania, czyli przygotować program naprawczy. Tak rozumiałam swoją rolę. Jednak zostałam. Przede wszystkim, dlatego, że z czasem świetnie zaczęliśmy się rozumieć się z załogą. Bardzo duże znaczenie miał fakt przejęcia 66 proc. zobowiązań przez miasto. Zdaję sobie sprawę jak dalece przerzucenie tych zobowiązań de facto na podatników jest dla nas i dla mnie osobiście zobowiązujące. Dług finansowy stał się długiem moralnym.

Po utworzeniu spółki szpital szybko został dokapitalizowany do kwoty zobowiązań natychmiast wymagalnych. Ale to nie wszystkie zobowiązania. Część objęta jest jeszcze postępowaniami sądowymi, które pociągają za sobą koszty. Tam, gdzie tylko napotykamy na chęć negocjacji staramy się znaleźć polubowne rozwiązania. W odniesieniu do wielu wierzycieli się to udaje - zgadzają się na wycofanie spraw z sądu.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH