Domowa opieka długoterminowa świadczona była przede wszystkim przez pielęgniarki, prowadzące NZOZ-y. System zachwiał się w II półroczu tego roku.

Okazało się, że nie ma pieniędzy na system zadaniowy, czyli umowy z pielęgniarkami świadczącymi usługi  w zakresie domowej długoterminowej opieki nad pacjentami.

W przyszłym roku NFZ nie podpisze już umów z pielęgniarkami, samorządy, od których fundusz przejął finansowanie opieki pielęgniarskiej też już nie mają w budżetach takiej pozycji.

– Pojawił się również inny poważny problem – opieki na mieszkańcami domów pomocy społecznej (DPS). Resorty pracy i zdrowia nie mogą się porozumieć, kto powinien płacić zajmującym się nimi pielęgniarkom. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uważa, że powinien robić to NFZ, a NFZ uznał, że DPS nie jest świadczeniodawcą, bo nie jest przypisany ochronie zdrowia – powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Jak potoczą się losy chorych, wymagających takiej opieki oraz mieszkańców DPS, jeszcze nie wiadomo.

W ustawie koszykowej jest  co prawda zapis o długoterminowej opiece i pielęgnacji, nie wiadomo jednak, kto i na jakich zasadach ma ją wykonywać, kto i komu będzie za nią płacił.

Jest projekt rozporządzenia w tej sprawie do ustawy koszykowej, ale trwają nad nim kolejne prace. Został ostro skrytykowany, ponieważ już warunki, które musiałby spełnić pacjent, by być zakwalifikowanym do objęcia opieką długoterminową, dotyczyłyby niewielkiej liczby pacjentów, np. ocewnikowanych, żywionych dożylnie etc., etc.

- W pewnym momencie pojawił się nawet pomysł włączenia domowej opieki długoterminowej nad pacjentem do podstawowej opieki zdrowotnej – mówi nam Elżbieta Buczkowska. – Przy obciążeniu pielęgniarek POZ 2750 deklaracjami, bo tylu pacjentów przypisanych jest jednej pielęgniarce, dodanie obłożnie chorych stawia pod znakiem zapytania jakość owej opieki.

W tym organizacyjnym zamieszaniu i wśród sporów o zobowiązania ginie pacjent i… pielęgniarka. Na lodzie bowiem może zostać nie tylko 80 tys. osób, wymagających takiej opieki. ale i pielęgniarki, które zachęcano swego czasu do systemu zadaniowego świadczeń i zakładania praktyk indywidualnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH