Elektronizacja zamówień publicznych: czy szpitale mają powody do obaw? Od października 2018 r. przetargi publiczne będą mogły być prowadzone wyłącznie w formie elektronicznej; FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Od 18 kwietnia br. postępowania w ramach zamówień publicznych - o wartości powyżej unijnego progu - muszą być realizowane z postaci elektronicznej. W październiku kończy się okres przejściowy, czyli nie będzie już możliwości prowadzenia przetargów w papierowej formie. Dotyczy to oczywiście także szpitali. Są do tego przygotowane?

Chodzi o unijną dyrektywę dotyczącą ujednolicenia i elektronizacji rynku zamówień publicznych. Jej zapisy wchodzą w życie 18 kwietnia i przewidują, że wykonawcy będą składać jednolity europejski dokument zamówienia (JEDZ) w formie elektronicznej, z podpisem kwalifikowanym.

Do października potrwa okres przejściowy, w którym dozwolona będzie jeszcze tradycyjna, papierowa forma prowadzenia przetargowej dokumentacji.

Paraliż? Aż tak źle będzie, ale...
Ruszył już rynek szkoleń z zakresu elektronizacji przetargów publicznych. W mediach pojawiają się doniesienia, że szpitalom, przeprowadzającym rocznie około 200-300 postępowań przetargowych, „grozi paraliż”. Naprawdę jest się czego bać?

W opinii Jarosława Fedorowskiego, prezesa Polskiej Federacji Szpitali, większość lecznic nie powinna mieć większych problemów z prowadzeniem postępowań przetargowych wyłącznie w formie elektronicznej. - Od cyfryzacji, m.in. w ochronie zdrowia, nie ma ucieczki. Oczywiście, elektronizacja zamówień publicznych, jak każda zmiana, jest pewnym wyzwaniem organizacyjnym. Będzie wymagała wdrożenia określonych zasad bezpieczeństwa danych, przygotowania personelu, szkoleń - mówi nam prezes PFSz.

Także Wojciech Szefke, prezes Organizacji Pracodawców Przemysłu Medycznego Technomed, nie widzi powodów do twierdzenia, iż jednostkom leczniczym grozi paraliż w związku z wprowadzeniem formularza JEDZ.

- Dokument ten został upubliczniony ponad 2 lata temu, gdyż już w styczniu 2016 r. Większość podmiotów ma więc świadomość nadchodzących zmian. Co ważne, cześć jednostek leczniczych stosuje już ten formularz w realizowanych postępowaniach przetargowych - podkreśla Wojciech Szefke.

Natomiast Renata Ruman-Dzido, prezes zarządu Szpitala Wojewódzkiego w Opolu Sp. z o.o. wskazuje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że problemem nie jest data 18 kwietnia, od której wchodzą w życie zapisy unijnej dyrektywy o ujednoliceniu i elektronizacji rynku zamówień publicznych.

- Prawdziwe kłopoty mogą pojawić się od października br., kiedy prowadzenie postępowań przetargowych wyłączenie w formie elektronicznej będzie już obowiązkowe. Do października zostało naprawdę niewiele czasu, a wciąż nie wiemy między innymi, czy placówki medyczne będą korzystały z jednolitej elektronicznej platformy przetargowej, czy każdy zamawiający będzie musiał na własną rękę wdrożyć odpowiednie rozwiązania informatyczne - zaznacza Renata Ruman-Dzido.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH