Ekspert PZ: „pan minister grzebie w kalendarzu”

Od poniedziałku (5 stycznia) lekarze POZ, którzy do tej pory nie podpisali umów z NFZ będą musieli od nowa zbierać deklaracje pacjentów. O północy z piątku na sobotę (z 2 na 3 stycznia) minął wyznaczony przez MZ ostateczny termin, w którym przy podpisywaniu umów były honorowane dotychczasowe listy.

Jak powiedziała PAP Joanna Zabielska-Cieciuch, wiceprezes zarządu Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie, takie interpretowanie prawa przez Ministerstwo Zdrowia to „grzebanie w kalendarzu”.

Przypomnijmy, że podczas piątkowej konferencji prasowej w piątek (2 stycznia) wiceminister Sławomir Neumann podkreślił, że protestujący lekarze nie mogą liczyć na podpisanie umów na innych warunkach niż ci, którzy już to zrobili. Jak dodał, lekarze, którzy nie zdecydują się na podpisanie nowej umowy do północy z piątku na sobotę, będą musieli ponownie zbierać deklaracje pacjentów w sprawie wyboru lekarza rodzinnego.

- Od poniedziałku 5 stycznia, kiedy będzie kilka dni przerwy w umowach, ci wszyscy lekarze rodzinni, te wszystkie przychodnie, które chcą przyjść i podpisać umowę, podpisują umowę tak, jakby ten POZ tworzył się od nowa - podkreślił wiceminister.

- Pan minister grzebie w kalendarzu - skomentowała te informacje dla PAP Zabielska Cieciuch, zauważając, że „pewne rzeczy mają obwiązywać od 5 stycznia, a nie od 1 stycznia”.

Jak z kolei tłumaczył wiceminister Neumann podczas konferencji, takie podejście do podpisywania umów wynika z „jasnego przepisu prawa”. Wyjaśniał, że od 1 stycznia nie można już aneksować starych umów, można podpisać nowe. Uznał, że Fundusz może podpisać umowy opierając się na starych listach pacjentów do godziny 24 w piątek, choć to już 2 stycznia. To ze względu na dni wolne, co daje możliwość, by wywieść ciągłość pracy przychodni.

- W związku z takim świątecznym okresem, gdzie jest jeden dzień pracujący (piątek - przyp red.), ale przychodnia zajmuje się pacjentami, można jeszcze tę ciągłość wywieść, to zamknięcie przychodni w poniedziałek absolutnie ogranicza taką możliwość - precyzował wiceminister, wyjaśniając powód, dla którego lekarze docierający z umowami do NFZ w piątek mieli być inaczej traktowani niż ci, którzy zechcą podpisywać umowy w kolejnym tygodniu.

Minister Arłukowicz informował, że oddziały NFZ będą otwarte też w sobotę i niedzielę (3 i 4 stycznia) w godzinach 8-20. W te dni będą mogły być zakładane nowe placówki NFZ.

Dopytywany przez dziennikarzy o cel dyżurów oddziałów NFZ w sobotę mówił, że dyrektorzy oddziałów NFZ „otrzymali bardzo wyraźne polecenie by każdy przypadek traktować bardzo indywidualnie”. - A po to NFZ pracuje przez sobotę i niedzielę, żeby pomóc wszystkim tym, którzy z jakichiś powodów dopiero teraz dotrą z umową - powiedział Arłukowicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH