W którą stronę pójdziesz ochrono zdrowia?
Decentralizacja NFZ, pełna informatyzacja systemu ochrony zdrowia i dodatkowe ubezpieczenia, to klucz do poprawy sytuacji ochrony zdrowia w Polsce.
Nie można już dłużej zwlekać z reformą systemu ochrony zdrowia, który działa dziś jak studnia bez dna – ostrzega Rada Monitorująca Dziennika Gazety Prawnej. W siedem lat budżet NFZ wzrósł z blisko 22 mld zł do ponad 54 mld zł, ale jakość leczenia się nie poprawiła.
Zdaniem Rady podnoszenie składek i wpompowywanie dodatkowych pieniędzy do sytemu nie uzdrowi sytuacji. Trzeba zmienić sposób zarządzania szpitalami i wprowadzić pełną informatyzację, która pomoże w kontroli kosztów.
Jak podaje dziennik, w Polsce publiczne wydatki na zdrowie to 4,2–4,3 proc. PKB. W UE średnia to 8–9 proc. Aby ten poziom osiągnąć, musi wzrosnąć składka zdrowotna. Ale to wciąż za mało, aby usprawnić jego działanie. Może się bowiem okazać, że dodatkowe pieniądze zostaną zmarnowane i nic się nie poprawi. Najpierw konieczne jest więc uporządkowanie sytuacji publicznych szpitali, wprowadzenie dodatkowych ubezpieczycieli czy konkurencji o pieniądze pacjenta.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Czytaj więcej: Reforma systemu opieki zdrowotnej | składka zdrowotna | reforma ochrony zdrowia
Japonia: emisja radioaktywna z Fukushimy 6 razy mniejsza niż z Czarnobyla
Nowe procedury, nowa aparatura, podniesienie kwalifikacji personelu, nowe leki, wyższy poziom przestrzegania praw pacjenta, większa dostępność świadczeń itd.
Siedem lat temu żenująco niskie wynagrodzenia obrażały pracowników. Dziś i tu jest trochę lepiej.
Ciekaw jestem, jak skomentują taką tezę pracownicy Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, czy też Ministerstwo.
Co za debil napisał te słowa? Niech się podpisze z imienia i nazwiska.