Dziecięce uzdrowiska pustoszeją. Potrzebna jest zmiana ich profilu Baza uzdrowiskowa mogłaby być wykorzystana w leczeniu otyłości, cukrzycy, przewlekłych schorzeń układu oddechowego, wad postawy. Fot. archiwum RZ (zdj. ilustracyjne)

Wkrótce może się okazać, że dzieci nie będzie gdzie wysyłać na leczenie uzdrowiskowe, choć liczba tych którym to by się przydało wcale nie maleje. Placówki prowadzące takie leczenie mają spore problemy finansowe; dotyczy to m.in. znanego dziecięcego sanatorium w Rabce.

W kraju mamy aktualnie 16 podmiotów udzielających świadczenia w zakresie dziecięcego lecznictwa uzdrowiskowego. Problemy finansowe dziecięcych sanatoriów mają dwa zasadnicze powody. Z jedynej strony - z roku na rok na turnusy trafia coraz mniejsza liczba pacjentów, z drugiej - stawki za leczenie są dosyć niskie.

Od dekady liczba dzieci korzystających z leczenia uzdrowiskowego systematycznie maleje. Jeszcze w 2005 r. z leczenia w sanatoriach skorzystało przeszło 33 tys. dzieci, w 2007 r. było ich około 27 tys., a w 2009 r. już tylko 25 tys.

Przyjeżdża dwa razy mniej dzieci
Jak przekazała nam Magdalena Szefernaker z Centrali NFZ, w 2013 r . z leczenia w uzdrowiskach skorzystało już jedynie 17 tys. małych pacjentów, a w kolejnych dwóch latach liczba ta spadła do nieco ponad 16 tys.

Zatem w ciągu dekady liczba dzieci przyjeżdżających do sanatoriów spadła dwukrotnie.

Jak przyznają prowadzący te sanatoria na pełne obłożenie mogą liczyć tylko w okresie ferii zimowych i wakacji. To z kolei wpływa na kondycję finansową uzdrowiska, które musi przez cały rok utrzymać zespół specjalistów i bazę.

Małe zainteresowania uzdrowiskami to nie jedyny problem placówek. Kolejny to fakt, że część zgłoszonych dzieci ostatecznie nie przyjeżdża na turnusy. Zdarzają się okresy, gdy na wyjazd nie zgłasza się nawet połowa pacjentów. I jak wynika z danych Funduszu liczba tzw. niedojazdów na leczenie uzdrowiskowe na przestrzeni dekady też wzrosła.

W 2005 r. było ich ok. 4 proc., teraz jest dwa razy więcej. - Obecnie liczba niezrealizowanych skierowań dla dzieci utrzymuje się na poziomie 6-8 proc. W 2015 roku wyniosła ok. 6,6 proc, a w 2014 r.  - 7,7 proc. - informuje Szefernaker.

W efekcie część placówek już podjęła decyzję o rezygnacji ze świadczenia usług dla dzieci. Inne ograniczają te świadczenia, by poprawić swój budżet innymi bardziej opłacalnymi usługami.

I tak np. problemy finansowe Śląskiego Centrum Rehabilitacyjno - Uzdrowiskowego im. dr Adama Szebesty w Rabce-Zdroju spowodowane "niedojazdami" na turnusach sprawiły, że sejmik województwa śląskiego podjął decyzję o komercjalizacji placówki. Ta została właśnie wystawiona na sprzedaż.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH