Dyrektywa transgraniczna: jak wpłynie na szpitale publiczne?

Jak wynika z najnowszego raportu PMR "Rynek szpitali publicznych w Polsce 2014. Plany inwestycyjne i analiza porównawcza województw" zdecydowana większość przedstawicieli kadry menedżerskiej szpitali publicznych nie ocenia skutków tzw. dyrektywy transgranicznej w sposób jednoznaczny.

W opinii zarządzających specjalizacje takie jak ortopedia miałyby szanse na rozwój w wyniku zastosowania tej dyrektywy, jednak w chwili obecnej jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zaobserwować można było masowy napływ pacjentów, zarówno w opiece publicznej, jak i niepublicznej. Przeszkodą są również przepisy.

Większość respondentów badania PMR prezentuje neutralny stosunek wobec wpływu ustawy transgranicznej na funkcjonowanie szpitali publicznych (94% respondentów ocenia zmiany warunków funkcjonowania po wejściu w życie dyrektywy jako ani dobre ani złe, 4% jako raczej dobre, 2% zdecydowanie źle, a 1% zdecydowanie dobrze).

Stanowisko to podzielają również respondenci badania przeprowadzonego wśród szpitali niepublicznych, w którym opinię neutralną wyraziło 95% badanych. Wyniki badania wskazują, że jest jeszcze za wcześnie na określenie wpływu ustawy na funkcjonowanie szpitali, a dodatkowym czynnikiem może być fakt, że w pierwszych miesiącach obowiązywania ustawy nie nastąpił masowy przypływ turystów medycznych do placówek medycznych.

Spośród specjalizacji o największych perspektywach rozwoju w wyniku implementacji dyrektywy transgranicznej najwięcej wskazań uzyskały stomatologia i ortopedia. Respondenci analogicznego badania przeprowadzonego wśród szpitali niepublicznych, oceniają te szanse jako jeszcze większe - wyżej wymienione specjalizacje wskazało odpowiednio 27% i 24% badanych. Również w przypadku chirurgii plastycznej wskazywano, iż specjalizacja ta ma większe szanse na rozwój w sektorze niepublicznym (17% respondentów).

Respondenci w dalszej kolejności wymienili okulistykę i onkologię, odmiennie do respondentów badania przeprowadzonego wśród przedstawicieli szpitali niepublicznych, według których specjalizacje te nie zaliczają się do grona najbardziej perspektywicznych. Wiąże się to z faktem, szczególnie w przypadku onkologii, że szpitale prywatne nie mogą jeszcze konkurować w pełni z ośrodkami publicznymi.

W ocenie specjalistów PMR polskie szpitale nie odczują znacząco negatywnych skutków dyrektywy na skutek odpływu pacjentów. NFZ będzie refundował zabiegi wykonywane za granicą, ale tylko w takim zakresie cenowym, w jakim robi to dla polskich szpitali. W większości krajów europejskich procedury medyczne są jednak drożej wyceniane niż w Polsce.

Publiczne szpitale nie skorzystają również wiele w chwili obecnej na tzw. "turystyce medycznej". Jeżeli byłyby one możliwe pod względem prawnym, problem może pojawić się w kontekście limitowania usług przez NFZ. Obcokrajowcy nie mają odrębnego limitu na usługi medyczne, a korzystają z przyznanego placówce w ramach kontraktu NFZ. Placówki mogą też borykać się z weryfikacją danych ubezpieczonych z zagranicy - osoby nieubezpieczone, podając fałszywe dane, skorzystają z pomocy medycznej, a placówka nie będzie w stanie odzyskać pieniędzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH