W lecznicach wrze. Menedżerowie, którzy otrzymali już od Funduszu propozycję kontraktu na leczenie szpitalne od stycznia 2009 r. zgodnie wyciągają wspólny wniosek: cena 51 zł za punkt arytmetycznie nie zgadza się z dotychczasowym budżetem płynącym dwoma strumieniami

W 2009 r. oba strumienie zleją się w jeden nurt finansowania świadczeń, ale podwyżka ceny punktu o 3 zł nie zrekompensuje tego szpitalom.

– W zasadzie oznacza to, że aby zbilansować placówkę, trzeba będzie o 20-30 proc. szybciej „machać łopatą”, czyli wykonać o tyle świadczeń więcej – ocenia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Halina Sarul, dyrektor Szpitala Powiatowego w warmińsko-mazurskim Giżycku. – Propozycja Funduszu nie uwzględnia jednak kosztów pracy, bez których trudno mówić o tak znaczącym zwiększeniu liczby świadczeń. Teoretycznie można zabrać pracownikom podwyżki, w praktyce jednak nie sposób stosować takich rozwiązań. Pozostaje zadłużanie szpitala, bo taką właśnie drogę wskazuje nam płatnik. Kwota, która pozwoliłaby nam działać na dotychczasowym poziomie wynosi średnio w województwie 56 zł za punkt.

Środków na większe płace w 2009 r. raczej nie będzie. Będą za to kłopoty. W giżyckim szpitalu dobiegają właśnie końca umowy kontraktowe lekarzy, ustawiających się już w dołkach startowych do negocjacji o podwyżki. Do ataku szykują się również związki zawodowe. Wiadomo jednak, że lecznica z taką propozycją kontraktu nie ma szans na spełnienie oczekiwań kadry.

– Wiele wskazuje na to, że Fundusz próbuje w ten sposób spłaszczyć wysokie nadlimity, które pojawiły się w związku z JGP – uważa dyrektor Sarul.

Do różowych nastrojów...
daleko także menedżerom kierującym szpitalami marszałkowskimi regionu łódzkiego.

– 51 zł za punkt jest propozycją nie do przyjęcia – mówi Mariusz Jędrzejczak, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Zgierzu. – Absolutne minimum, którego potrzebujemy dla zachowania status quo wynosi 56 zł za punkt (średnia dla województwa). Nie uwzględnia ono naturalnie przyszłych roszczeń finansowych kadry, ani innych dodatkowych okoliczności, np. inflacji lub wzrostu cen mediów. Pozwala jedynie działać tak, jak dotychczas.

Nie lepiej jest ze specjalistyką. NFZ proponuje tu 8,70 zł za punkt, podczas gdy utrzymanie tego, co oferuje obecnie szpital w Zgierzu wymagałoby wyceny 9,20 zł za punkt. W ogonie wycen wlecze się rehabilitacja ambulatoryjna, wyceniana od lat na poziomie 1 zł za punkt. Pozostaje jeszcze problem SOR-u, który nie otrzymał dotychczas propozycji od płatnika. Na razie dostaje 5,7 tys. zł za dobę, podczas gdy realne koszty jego 24-godzinnej pracy wynoszą 11,8 tys. zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH