Dyrekcja dąbrowskiego szpitala apeluje o rezygnację ze strajku Fot. archiwum RZ (zdj. ilustracyjne)

Dyrekcja Zagłębiowskiego Centrum Onkologii Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej (ZCO) zaapelowała do domagających się podwyżek pracowników, by zrezygnowali z zapowiadanego na czwartek (16 czerwca) strajku do czasu rozstrzygnięcia kwestii kontraktu z NFZ.

Kierownictwo powstałego w 2014 r. ZCO braki podwyżek tłumaczy trudną sytuacją finansową związaną z brakiem umowy na część świadczeń - powstałe w 2014 r. ZCO leczy pacjentów chorych na nowotwory bez kontraktu z NFZ, co poważnie obciąża budżet placówki.

Wkrótce powinno się to zmienić, bo NFZ ma w ciągu 14 dni ogłosić konkurs na świadczenia - podali podczas poniedziałkowej konferencji prasowej pełniący obowiązki dyrektora szpitala Zbigniew Grzywnowicz oraz prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza. Są przekonani, że tym razem ZCO podpisze umowę.

Związkowcy, którzy domagają się 300 zł podwyżki dla każdego pracownika zapowiadają, że strajk w placówce rozpoczną w najbliższy czwartek. Zarzucają dyrekcji, że nie prowadzi z nimi dialogu.

- Ja nie unikam rozmowy, rozumiem, wręcz solidaryzuję się z oczekiwaniami pracowników - ale nie w tym momencie - oświadczył na konferencji Grzywnowicz. Przekonywał, że ZCO stoi przed historyczną szansą podpisania kontraktu, która może zostać zmarnowana, bo NFZ mając do wyboru stabilny ośrodek i taki, w którym trwają akcje protestacyjne, wybierze ten pierwszy.

Grzywnowicz przekonywał, że szpital na razie nie ma środków na podwyżki dla wszystkich pracowników. Może je zaoferować jedynie pielęgniarkom. Także prezydent Podraza przekonywał, że o podwyżkach można rozmawiać tylko w wyjaśnionej sytuacji finansowej i według niego dąbrowski szpital jest krok od tego. 

Pytany o to, dlaczego placówka nie ma kontraktu na onkologię, Grzywnowicz odpowiedział, że są to decyzje, która zapadają na szczeblu centralnym. Procedura konkursowa była w ostatnich latach przesuwana, teraz jest zapewnienie, że konkurs zostanie ogłoszony w ciągu 14 dni - mówił.

Przewodnicząc szpitalnej Solidarności Elżbieta Żuchowicz powiedziała w poniedziałek, że rozpoczęcie strajku jest przesądzone. Pytana, czy jest szansa na rozmowy z dyrekcją, odpowiedziała, że jest - pod warunkiem, że druga strona zaproponuje konkretne propozycje. - Dla wszystkich grup zawodowych - zaznaczyła.

Jak podają związkowcy, strajk nie będzie dotyczył wszystkich oddziałów - będzie z niego wyłączony szpitalny oddział ratunkowy oraz oddziały: onkologii, chemio- i radioterapii.

Pracownicy dąbrowskiego szpitala domagają się podwyżek płac i poprawy warunków pracy w placówce. Od miesięcy trwa tam spór zbiorowy prowadzony przez wszystkie związki zawodowe tam działające. Protestujący domagają się podwyżek wynagrodzeń w wysokości 300 zł brutto dla wszystkich pracowników. Żądają też likwidacji rozbieżności w wynagrodzeniach osób zatrudnionych na tych samych stanowiskach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH