Dyrekcja CZD deklaruje gotowość do rozmów z pielęgniarkami Jak podaje dyrekcja CZD, pula środków z budżetu Instytutu przeznaczona na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych wynosi 24 proc. przychodów z NFZ. Fot. Fotolia

Dyrekcja CZD wciąż deklaruje gotowość do rozmów ze strajkującymi pielęgniarkami, ale - jak podkreśla - muszą one uwzględniać sytuację Instytutu. W ocenie dyrekcji forma protestu może potencjalnie stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów.

Dyrektor IPCZD Małgorzata Syczewska poinformowała w poniedziałek (30 maja), że wciąż jest gotowa do rozmów ze strajkującymi pielęgniarkami, ale - jak podkreśliła - muszą one uwzględniać warunki funkcjonowania i sytuację finansową Instytutu.

- Z naszego punktu widzenia ekstremalna forma strajku może potencjalnie stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów - dodała.

Jak poinformowała, w poniedziałek w CZD hospitalizowanych jest 223 pacjentów, podczas gdy w normalnym trybie pracy w takim dniu jest ich ponad 500.

Syczewska po raz kolejny podkreśliła, że jedynym postulatem zgłaszanym w sporze zbiorowym było zwiększenie wynagrodzenia o 35 proc.

- W kolejnych dniach negocjacji związek zawodowy uzupełniał swoje żądania finansowe - znacznie przekraczające aktualne możliwości finansowe Instytutu - od dodatkowe postulaty o różnym charakterze - oceniła Syczewska.

Dodała: - Mimo że nie były one przedmiotem sporu zbiorowego, nasza propozycja porozumienia uwzględniała te postulaty, w takim zakresie, w jakim zostały ustalane ze związkami zawodowymi podczas wielodniowych i wielogodzinnych negocjacji. Wypracowana w toku rozmów propozycja została odrzucona przez związek naszym zdaniem z jednego powodu: nastąpił powrót związku zawodowego do postulatu płacowego w pierwotnym brzmieniu

Jak wyjaśniła dyrektor Syczewska, wbrew informacjom przekazanym przez przewodniczącą związku w tekście porozumienia nie znalazły się żadne zapisy ograniczające działalność związków w IPCZD.

Poinformowała, że w propozycji przedstawionej związkowi Instytut zaproponował taki podział środków przeznaczonych na podwyżki, który gwarantowałby istotny wzrost wynagrodzenia w grupie najmniej zarabiających.

- Propozycja ta nie spotkała się aprobatą związku, mimo że mogła spowodować zwiększenie konkurencyjności IPCZD wśród najmłodszych pracowników - twierdzi Syczewska.

- Przez lata kolejne spory ze związkiem zawodowym pielęgniarek stworzyły obecny system wynagradzania. System ten oparty jest na różnego rodzaju dodatkach uzupełniających wynagrodzenie zasadnicze i premiuje osoby z długim stażem zawodowym - dodała.

Poinformowała, że pula środków z budżetu Instytutu przeznaczona na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych wynosi 24 proc. przychodów z NFZ.

Podkreśliła, że niezrozumiały dla niej jest przekaz związku dotyczący konieczności zwiększenia atrakcyjności Instytutu dla młodych pielęgniarek przy jednoczesnym odrzucaniu propozycji mogących to zmienić.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH