Dylematy nocnej i świątecznej pomocy: jechać do pacjenta, a może utworzyć terenową filię?

Żeby oszczędzić mieszkańcom męczących podróży do odległych placówek nocnej i świątecznej pomocy medycznej, samorządowcy naciskają na świadczeniodawców i NFZ, by tworzyć filie. Jeśli się je powołuje, to z oporami. Płatnik nie stworzył bowiem systemu zachęt dla podmiotów, które widzą potrzebę uruchomienia zamiejscowego punktu.

Centrala NFZ nie monitoruje tego aspektu funkcjonowania nocnej i świątecznej opieki medycznej. Po informacje odsyła nas do oddziałów wojewódzkich.

- Zachęcamy placówki, które wygrały konkursy na świadczenie nocnej i świątecznej opieki, do rozważenia możliwości otwierania dodatkowych ambulatoriów lub podpisywania umów o podwykonawstwo z przychodniami działającymi na danym terenie - mówi Jolanta Pulchna, rzecznik Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Jej zdaniem, gdyby władze samorządowe podjęły się zadania organizacji takiej opieki, np. bezpłatnego udostępnienia pomieszczeń na ambulatorium, być może udałoby się osiągnąć cel. Jak nas informuje, kilka placówek w woj. małopolskim skorzystało już z takiej możliwości.

- Nie zależy to jednak od decyzji NFZ lecz placówki, która otrzymała kontrakt - zaznacza rzecznik małopolskiego Funduszu.

To nie takie proste
Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie przedsięwzięcia organizacyjne mają być finansowane w ramach kontraktu. Świadczeniodawca nie dostanie dodatkowej złotówki za powołanie w odległej miejscowości filii placówki oferującej nocną i świąteczną pomoc.

Jedyny element ekonomicznie motywujący do takich działań to - oprócz ewentualnej przychylności samorządowców - kalkulacja związana z koniecznością zapewnienia nocnych wyjazdów do pacjentów mieszkających z dala od miejsca udzielania tej pomocy. Trzeba zatem brać pod uwagę koszty transportu i gotowość personelu medycznego do wyjazdów.

Lekarze muszą np. rozważyć, czy ich nieobecność w przychodni z powodu wyjazdu nie doprowadzi do pogorszenia się stanu zdrowia któregoś z chorych oczekujących przed gabinetem.

- Zadaniem ZOZ jest świadczenie usług medycznych, za które placówka musi otrzymać wynagrodzenie. Mamy określony potencjał w Polkowicach. Gdy będę musiała dokupić świadczenia w innej miejscowości, musi to być ekonomicznie uzasadnione - wyjaśnia nam Mariola Kośmider, dyrektor Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych ZOZ SA.

Jechać czy nie jechać?

Pomoc wyjazdowa udzielana przez lekarzy i pielęgniarki miała poniekąd uzupełniać niedobory wynikające ze zmniejszonej od marca liczby placówek zajmujących się opieką medyczną w nocy i dni świąteczne. Świadczeniodawca musi jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla niego bardziej opłacalne: wysyłanie ekip w odległe zakątki czy powołanie w terenie filii?
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH