Dwa pomysły na poprawę jakości w ochronie zdrowia, jeden cel: róbmy swoje, ale dobrze

Akredytacja udzielana przez Ministra Zdrowia i certyfikacja według norm ISO to konkurujące czy uzupełniające się systemy oceny funkcjonowania placówek medycznych? Na takie pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy niedawnej konferencji zorganizowanej w Krakowie przez Rynek Zdrowia.

Zarówno przedstawiciele Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (prowadzi i koordynuje przeglądy akredytacyjne), jak i Jednostki Certyfikującej IMQ S.A. wskazują na międzynarodowy charakter obu systemów.

Świat postawił na jakość

Prof. Marek Bugdol, auditor wiodący w IMQ przypomina, że system zarządzania ISO 9001 jest międzynarodowym standardem stosowanym już w 190 państwach, a dotychczas wydano ponad 1,5 mln takich certyfikatów. System ten wdrażany jest między innymi w placówkach ochrony zdrowia.

- Ma charakter globalny. Jest wdrażany m.in. w szpitalach w Turcji, Hiszpanii, Holandii, USA, Włoszech, Holandii, Niemczech, Czechach, Słowacji, Szwecji, Malezji, Chinach. To kraje, w których dysponujemy największą liczbą badań dotyczących efektywności tego systemu - mówił prof. Bugdol podczas konferencji "Jakość świadczeń zdrowotnych - zmierzyć i premiować" (Kraków, 19 marca 2014 r.).

Jerzy Hennig, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości przypomina z kolei, że akredytacja jest sprawdzonym i uznanym na świecie systemem oceny opieki zdrowotnej, tworzonym od początku w oparciu o doświadczenia szpitalnictwa.

- To usystematyzowany proces zewnętrznej oceny jednostek ochrony zdrowia, prowadzony w oparciu o powszechnie znane oraz opublikowane standardy. Przeglądowi podlega pełne spektrum działalności klinicznej, zarządzania i administracji - wymienia Jerzy Hennig.

Dodaje, że narodowe programy akredytacji placówek medycznych prowadzone są już w ponad 20 krajach Europy. Obecnie program akredytacji szpitali w Polsce obejmuje 221 standardów w 15 działach. 

Nie ma systemów idealnych
Wyliczając korzyści wynikające ze stosowania norm ISO prof. Bugdol przywołał wyniki badań zaczerpnięte z bazy EBSCO, obejmującej ok. 1,5 tys. naukowych czasopism. - W USA stosowanie tych norm przyczynia się do redukcji kosztów i poprawy funkcjonowania sfery organizacyjnej. Udaje się też - w wbrew obiegowym opiniom o ISO, zmniejszyć liczbę dokumentów i biurokrację. W Holandii i innych krajach stwierdzono poprawę bezpieczeństwa pacjentów - wymienia prof. Marek Bugdol.

Zaznacza, że w obszarach typowo medycznych system zarządzania jakością (SZJ) pozwala na uporządkowanie procesów obsługi pacjenta, wzmacnia nadzór nad dokumentami. - Co szczególnie ważne, SZJ wzmacnia świadomość jakości i przyczynia się do dalszego jej doskonalenia, poprawiając kulturę organizacyjną - zaznacza prof. Bugdol.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH