Uczniowie ze Zgorzelca i niektórych innych miast Dolnego Śląska mają zapewnioną stąłą pielęgniarską opiekę w szkole, bo samorząd dopłaca do etatów higienistek. To jedyne rozwiązanie w sytuacji, gdy kontrakty jakie NFZ zawiera ze szkolnymi pielęgniarkami są zadaniowe i nie określają godzin w jakich higienistka ma być dostępna w szkole.

Szkolne higienistki dyżurują jedynie w wyznaczone dni. Wynika to z ograniczeń narzuconych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ten stawia twarde warunki - jedna pielęgniarka powinna przypadać na 1100 uczniów. Wskutek tego w mniejszych placówkach uczniowie mogą skorzystać z pomocy medycznej jedynie w wyznaczone dni i godziny, bo higienistki dzielą swój czas między kilka szkół.

Gdy dochodzi do skaleczeń czy zasłabnięć akurat pod nieobecność higienistki, opiekę nad chorym uczniem zobowiązani są przejąć nauczyciele, choć nie zawsze są do tego przygotowani.

Aby poprawić opiekę nad uczniami wiele samorzadów w woj. dolnośląskim decyduje się na dopłacanie do etatów szkolnych pielęgniarek.

Taki system działa od roku w zgorzeleckich podstawówkach i gimnazjach, gdzie dzieci mają zapewnioną pomoc pielęgniarek do końca lekcji. W tym przypadku z pomocą przyszedł samorząd gminny, który dopłacił 100 tys. zł do etatów higienistek.

Przewodnicząca Dolnośląskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych we Wrocławiu, Elżbieta Garwacka-Czachor popiera rozwiązanie przyjęte przez Zgorzelec.

- Jeśli NFZ płaci za głowę ucznia, to w małej szkole pielęgniarka się nie utrzyma. Dlatego w zatrudnianie higienistek powinien się włączyć samorząd - mówi przewodnicząca Izby. - Miasta powinny dofinansować etaty szkolnych pielęgniarek - przekonuje.

W legnickich szkołach pielęgniarki dyżurują codziennie. Są zatrudnione na podstawie kontraktu z NFZ. Szkoły udostępniają im bezpłatnie pomieszczenia.

W Wałbrzychu każda szkoła podstawowa i gimnazjum ma podpisaną umowę z pielęgniarką. Mają dyżur w placówce przynajmniej raz w tygodniu.

- W naszej szkole, do której uczęszcza 600 uczniów, pielęgniarka jest przez trzy dni w tygodniu - mówi Mariola Rząsowska, dyrektorka szkoły podstawowej nr 22 i gimnazjum nr 2 w Wałbrzychu. - W pozostałe dwa dni pracuje w Szkole Podstawowej nr 23.

Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje na Dolnym Śląsku pracę 680 szkolnych pielęgniarek.

Joanna Mierzwińska, rzeczniczka oddziału NFZ we Wrocławiu, zastrzega, że pieniądze, choć są wypłacane zależnie od liczby uczniów, nie należą się pielęgniarkom za obecność w szkole, tylko za konkretne świadczenia medyczne na rzecz dzieci, takie jak sprawdzanie wad postawy czy fluoryzacja zębów. Nie jest ważne, czy pielęgniarka wykona te czynności w cztery czy sześć godzin. Limity zostały ustalone przez prezesa NFZ i są takie same w całym kraju. Tam, gdzie samorządy chcą mieć pielęgniarki w szkołach przez cały dzień, same dofinansowują ich pracę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH