Szpitale na Dolnym Śląsku są w trudnej sytuacji, z powodu zbyt małych środków przyznanych przez NFZ grożą, że przestaną przyjmować pacjentów.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy już teraz nie przyjmuje pacjentów na neurochirurgię i urologię – podaje Gazeta Wyborcza.

– Wyczerpaliśmy kontrakt, a nie mamy pewności, że Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za leczenie ponad limit – mówi Krystyna Barcik, dyrektor placówki.

W podobnej sytuacji są inne szpitale w regionie.

– Szykujemy się do radykalnych działań, bo musimy wyciągnąć wnioski z tego, co się stało w pierwszym półroczu. Przyjmowaliśmy dużo chorych i teraz mamy 9 mln zł straty – tłumaczy Andrzej Zdeb, dyrektor Samodzielnego Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu. – W pierwszej kolejności cięcia mają dotknąć chirurgię i ginekologię.

Trudna sytuacja dolnośląskich lecznic spowodowana jest tym, że w czerwcu szpitale przedłużyły z Funduszem kontrakt tylko o cztery miesiące. Dyrektor dolnośląskiego oddziału NFZ Krzysztof Dworak obiecywał, że na listopad i grudzień przeznaczy dodatkowo 115 mln zł. Później mówił o 80 mln, a ostatecznie, decyzją prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza, region dostał tylko 58.

Przeciwko dyskryminowaniu Dolnego Śląska i niższym o około 20 proc. kontraktom dla szpitali zaprotestowali wojewoda, marszałek i starostowie. Dyrektorzy lecznic solidarnie zagrozili, że tak niekorzystnych umów nie podpiszą.

Prezes NFZ poinformował dolnośląskiego wojewodę Rafała Jurkowlańca, że województwo nie dostanie więcej pieniędzy na leczenie. Odpowiedzialnością za złą sytuację dolnośląskich szpitali obarczył Krzysztofa Dworaka, którego miesiąc wcześniej odwołał ze stanowiska.

Paszkiewicz dodaje, że podpisanie umów jedynie na cztery miesiące odbyło się za wiedzą i przyzwoleniem władz województwa, a bez zgody centrali NFZ. Dlatego oczekuje od wojewody „zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych do końca roku na właściwym poziomie”.

– To zadanie NFZ, a nie wojewody – odpowiada Dagmara Turek-Samól, rzeczniczka dolnośląskiego urzędu wojewódzkiego.

O sytuacji dolnośląskiej służby zdrowia dyskutowano w czwartek (10 września) w Sejmie. Posłowie PiS pytali m.in. kto odpowie za złe zarządzanie dolnośląskim oddziałem NFZ i czy jest szansa na poprawę sytuacji finansowej szpitali. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc winą obarczył Dworaka. Obiecał, że resort poszuka dodatkowych pieniędzy.

– Do czerwca tamtejszy oddziała NFZ wykorzystał 70 proc. środków, które łącznie były przewidziane na leczenie na cały rok – tłumaczył w Sejmie Jakub Szulc.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH