Dolnośląski Oddział Wojewódzki NFZ zaproponował szpitalom kontrakty na drugie półrocze nawet o jedną trzecią niższe od obowiązujących od stycznia do czerwca br. - informuje Gazeta Wyborcza. W większości innych regionów finansowanie pozostaje na poziomie z pierwszego półrocza.

Dyrektorzy dolnośląskich lecznic są zaskoczeni rozwojem wydarzeń i zapowiadają, że nie podpiszą umów. W środę (17 czerwca) będą rozmawiać na ten temat z Funduszem. Interweniować mają też organy założycielskie szpitali: marszałek województwa i starostowie powiatów.

-  Nikt nie oczekiwał tak drastycznych cięć - mówi Gazecie Wyborczej Jarosław Jaroszewski, dyrektor medyczny ZOZ w Lubinie. - W pierwszym półroczu szpital miał ponad 22 mln zł, obecnie miałby mieć niespełna 15 mln, tj. o ponad 30 proc. mniej.

- Przy takim poziomie finansowania placówka nie będzie mogła normalnie funkcjonować - ocenia Janusz Jerzak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Gromkowskiego we Wrocławiu. - To o jedną trzecią mniej. Można wprawdzie ograniczyć przyjęcia planowe, ale na internie to tylko niewielki odsetek chorych. Większość pacjentów przywożą karetki. Mam ich nie przyjmować?

Krystyna Barcik, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy nie ukrywa, że w zasadzie powinna zamknąć lecznicę. NFZ proponuje jej na drugie półrocze o 11,3 mnl zł mniej.

- Od lipca oddział okulistyczny szpitala ma np. otrzymywać co miesiąc 27 tys. zł. - mówi dyrektor Barcik - Zainwestowaliśmy w sprzęt, który będzie stał niewykorzystany, bo środki od płatnika nie wystarczą nawet na pensje pracowników.

Wrocławski szpital kolejowy miał w pierwszej połowie roku na oddział ortopedyczno-urazowy 2,2 mln zł. Nowa propozycja to 930 tys. Na internę przypadło w pierwszym półroczu 2,6 mln - teraz o połowę mniej.

- W pierwszym półroczu wydaliśmy na leczenie w szpitalach ok. 995 mln zł. Na drugie zostało 847 mln - wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Joanna Mierzwińska, rzecznik DOW NFZ. - Z naszych wyliczeń wynika, że na całym kontrakcie środki mogą być niższe średnio nie o 30 proc., ale najwyżej o 15-20 proc. Najbardziej spadek finansowania odczują szpitale, które miały duże niedowykonania. Mniejsze pieniądze pójdą także na świadczenia, z wykonaniem których można zaczekać. Najwięcej środków przeznaczonych będzie na świadczenia nielimitowane, tj. np. porody lub zawały.

Joanna Mierzwińska podkreśla także, że zmiana planu finansowego NFZ przyniesie dodatkowe pieniądze dla szpitali.

- Zwykle dodatkowe środki pojawiają się we wrześniu - przypomina rzecznik DOW NFZ. - Niestety, negocjacje kontraktów na drugie półrocze odbywają się w czerwcu. Obecnie pozostaje nam tylko podzielić to, co jest obecnie do podziału.

Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik centrali NFZ, nie chce komentować propozycji finansowych składanych przez oddziały wojewódzkie Funduszu. Przypomina natomiast, że wpływy za pierwszy kwartał są wyższe niż w ubiegłym roku, ale niższe od zakładanych.

W większości województw nie ma takich problemów. Np. na Śląsku i w Małopolsce dyrektorzy szpitali podpisują aneksy do umów na pierwsze półrocze.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH