NFZ nie ma pieniędzy, by płacić szpitalom za tzw. nadwykonania. Część dyrektorów szpitali idzie więc po pieniądze do sądu.
Z danych NFZ wynika, że na drodze sądowej o zwrot pieniędzy ubiegają się 124 szpitale z całej Polski. Łącznie chcą odzyskać ponad 205 mln zł.
Płatnik broni się twierdząc, że informował dyrektorów szpitali o problemach finansowych i braku dodatkowych pieniędzy za leczenie chorych ponad wartość kontraktu.
Dyrektorów szpitali nie przekonują wyjaśnienia Funduszu. Zapowiadają, że w sądzie będą walczyć o pieniądze za leczenie, udowadniając, że świadczenia zostały udzielone w stanach zagrożenia zdrowia lub życia.
Na Dolnym Śląsku do tej pory na drogę sądową wystąpiły tylko dwa szpitale. Niewykluczone jednak, że o pieniądze wspólnie powalczą placówki zrzeszone w Dolnośląskim Konsorcjum Szpitali Powiatowych. Decyzję podejmą 20 kwietnia.
Jednak nie wszystkie szpitale chcą walczyć o pieniądze na drodze sądowej. Zdzisław Czekierda, rzecznik 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką we Wrocławiu powiedział portalowi rynekzdrowia.pl, że placówka nie będzie występować o zwrot nadwykonań na drogę sądową: – Mamy nadwykonania, ale cierpliwie czekamy na ich zwrot. Nie ma powodu, by załatwiać to przez sąd. Poza tym, kwoty nadwykonań nie decyzują o bycie naszego szpitala.
Czytaj więcej: nadwykonania | Zdzisław Czekierda | zwrot za nadwykonania | pozew o nadwykonania | 4 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką we Wrocławiu
Badania: recepta na młode serca