Przepisy ustawy o świadczeniach zdrowotnych umożliwiają kombatantom korzystanie z usług zdrowotnych bez kolejki i skierowania. Rynekzdrowia.pl sprawdził, czy te zapisy są przestrzegane.

Na Śląsku o interesy kombatantów zadbała Rada Kombatantów jeszcze przed wejściem w życie znowelizowanych pod koniec 2006 r. przepisów. – Podpisano porozumienie między organizacjami kombatanckimi, urzędem marszałkowskim, wojewodą, prezydentem Katowic i czterema szpitalami, które ma charakter otwarty dla następnych placówek służby zdrowia – mów przewodniczący Rady Kombatantów w Katowicach, Zbigniew Pawłowski.

Porozumienie przewiduje, że NFZ gwarantuje specjalne pieniądze dla wskazanych szpitali, które przyjmują kombatantów bez kolejki.Taki szpital otrzymuje wpisany jest na specjalna listę Grupy Szpitali Śląskich Przyjaznych Kombatantom. W tej grupie znajduje się obecnie już 12 placówek.

– Kombatant otrzymuje specjalny czip, z którym zgłasza się do szpitala i jest przyjmowany bez kolejki – twierdzi Pawłowski. – Każdy taki szpital ma specjalnego łącznika, który zgłasza to NFZ i ma płacone za leczenie kombatanta niezależnie od limitów na dany rok. Mamy dostać komputer, w którym będzie stworzona baza danych wszystkich kombatantów korzystających z usług medycznych, co pozwoli nam to wszystko skoordynować.

W porozumieniu jest także mowa o tym, że kombatanci czekają na przydział do sanatorium najwyżej półtora roku. Przestrzeganie tej umowy wymaga jednak pewnej kontroli. Powstała już specjalna komisja, która spotyka sprawdzi, jak realizowane są postanowienia.

– Problem jest, niestety, mało nagłośniony i często dyspozytorzy w szpitalach nie wiedzą o tym, że mają obowiązek przyjąć kombatantów bez kolejki – zaznacza Zbigniewa Pawłowski. – Komisja zadba także i o to. Sprawa zaczęła być jednak znana w kraju i w ślad za województwem śląskim idzie już Wrocław, Poznań i kolejne regiony.

– W naszej rejestracji nie ma z tym żadnych problemów – zapewnia nas Krzysztof Jarząbek z działu organizacyjnego Szpitala Bielańskiego.

Co więcej, zwyczajowo jest w szpitalu przyjęte, że z tych praw korzystają również niepełnosprawni i kobiety w ciąży.

Jednak, jak sugeruje Anna Głowacka, rzecznik praw pacjenta, problem zaczyna się pojawiać na poziomie innych chorych, nie należących do grupy uprzywilejowanych. – Ważne jest, aby taką wiedzę mieli też inni pacjenci z kolejki - mówi Głowacka.

Faktycznie, niezorientowani w przepisach pacjenci mogą oburzać się na konieczność przepuszczenia innych bez kolejki. Najtrudniejszym problemem jest poradzenie sobie z pacjentami nastawionymi roszczeniowo w każdej sytuacji.

Szpital Bielański ma jednak na to patent. – Osoba uprawniona do skorzystania z usług bez kolejki, już w rejestracji musi pokazać legitymację kombatancką – wyjaśnia Jolanta Król, kierownik działu obsługi pacjenta. – Dopiero taki pacjent jest dopisywany do listy na wyznaczoną godzinę wizyty u lekarza.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH