- Oba ośrodki wiedziały, że wyniki naszej pracy zamierzamy pokazać światu i nie miały w tej kwestii żadnych zastrzeżeń. Oznacza to, że dobrze rozumieją, jak działa jakość: najpierw kryteria, następnie porównanie ze stanem faktycznym i w końcu ocena i wnioski. Dokładnie taką analizę wykonaliśmy, a jej wyniki znajdują się w trzeciej części naszego raportu. Na koniec pozwalamy sobie dać nasze rekomendacje do systemu i potrzebnych zmian - dodaje Anna Andrzejczak.

Wnioski z analiz
Jak wskazują twórcy raportu we wspólnych wnioskach z analiz dokonanych w obu ośrodkach, przeprowadzenie analizy z wykorzystaniem informacji z różnych baz danych było możliwe dzięki jednolitemu identyfikatorowi pacjenta (numer kartoteki). Centralnie odpowiednikiem jest numer PESEL.

Zauważają, że dane raportowane na potrzeby rozliczeń mają wysoką kompletność i zawierają wiele informacji, ale nie wystarczają do określenia najważniejszych wskaźników jakościowych. Dane z obszaru medycznego niezbędne do oceny wskaźników są z kolei rozproszone i nieustrukturyzowane - ich zebranie jest możliwe, ale wyłącznie na poziomie ośrodka.

Dodają, że z punktu widzenia analiz dużą wartość mają dane tworzone na poziomie zakładów patomorfologii. Dotyczą one diagnozy, a zatem podstawowej zmiennej dla badań przekrojowych. Patomorfologia jest jednak „niewidoczna” z poziomu płatnika i regulatora.

Zwracają ponadto uwagę, że jedną z ważniejszych informacji pozyskiwanych na potrzeby analizy jest TNM określający stopień zaawansowania nowotworu, ale informacja ta jest gromadzona w sposób niejednolity. Brak struktury skutkował niekompletnością. Głównym źródłem były opisy badań histopatologicznych, w których określony był pTNM, wydaje się jednak, że jest to informacja, która powinna być zbierana na poziomie płatnika.

Jak zauważają autorzy raportu, w przypadku złożonej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, typowej w wielu rozpoznaniach onkologicznych, utrudnieniem okazuje się brak dostępu do informacji o świadczeniach zrealizowanych poza ośrodkiem.

Informacja zwrotna
Podkreślają, że brakuje także informacji zwrotnej: świadczeniodawcy i pracownicy medyczni przekazują dane, ale nie otrzymują informacji zwrotnych, nawet takich, które pozwalałyby zadbać o kompletność raportowania (KRN). Wskazują, że bazy danych płatnika i regulatora są cenne, ale niedostępne dla tych, którzy je zasilają. Nie uwzględniają one potrzeb autoanalizy, rozwoju naukowego, nie kreują też zachęt do lepszego raportowania.

Wskazują, że ostatecznych mierników efektywności, tj. przeżywalności 2-letniej, 5-letniej, czasu bez nawrotu choroby, nie da się śledzić z poziomu ośrodka bez wsparcia instytucji centralnych, a jednocześnie brakuje ustalonych procedur umożliwiających cykliczne bądź bieżące pozyskiwanie takich informacji.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH