Kontrola NIK wykazała, zobowiązania SPZ ZOZ Solec w Warszawie wynoszą obecnie 41,3 mln zł. Szpitalowi grozi utrata płynności finansowej.

Długi oraz zobowiązania stołecznego szpitala na Solcu prawie trzykrotnie przewyższają wartość jego majątku; w tym położeniu lecznica nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować - wynika z informacji przekazanych w środę (13 maja) agencji przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Jak powiedział rzecznik NIK, Paweł Biedziak, szpital zadłużył się, bo zbyt wiele pieniędzy przeznaczał na wynagrodzenia personelu.

- Nikt nie analizował kosztów świadczeń medycznych. W tym samym czasie 40 procent łóżek stało niewykorzystanych, bo dyrekcja szpitala nie potrafiła dostosować usług medycznych do potrzeb pacjentów - podkreślił rzecznik.

NIK informuje, że z 11 zadań przewidzianych w programie restrukturyzacji finansowej szpitala, nie podjęto w ogóle dziewięciu, zaś w dwóch nie uzyskano zakładanych wyników finansowych. Kredyt i pożyczka zaciągnięte na restrukturyzację posłużyły do spłaty zobowiązań między innymi wobec ZUS oraz spłatę części należności wobec dostawców. Sytuacja szpitala nie poprawiła się, bo pozostał on nadal zadłużony, tyle że wobec instytucji, które udzieliły mu kredytu.

Izba zwraca także uwagę, że w szpitalu na Solcu nie przestrzegano procedur wydawania leków. Również w apteczkach na oddziałach szpitalnych tylko sporadycznie sprawdzano, czy leki są przechowywane w odpowiednich warunkach i czy nie są przeterminowane.

Nikt nie kontrolował zużycia materiałów opatrunkowych, środków dezynfekcyjnych i odczynników laboratoryjnych, chociaż dyrektor szpitala zdecydował w 2008 r. o oszczędnościach i ustalił dzienne limity zużycia leków, materiałów opatrunkowych i badań diagnostycznych.

Dopiero w trakcie kontroli NIK zaplanowano pierwsze operacje z użyciem zakupionego rok wcześniej artroskopu, który umożliwia chirurgowi obejrzenie wnętrza stawu. Reklamację dotyczącą niesprawnego analizatora chemicznego zgłoszono także dopiero podczas kontroli NIK, po roku od stwierdzenia usterek. Do operacji macicy nie wykorzystywano zakupionej optyki histeroskopowej, gdyż nie pasowała do posiadanego zestawu operacyjnego. Używano przyrządu jedynie w diagnostyce.

Według Izby szpital nie potrafił wykorzystać dobrze pieniędzy ze stołecznego ratusza na usługi z zakresu programów zdrowotnych. W 2006 r. wykorzystano tylko ok. 20 procent przyznanej kwoty, w 2007 – 13 procent, zaś w 2008 – 17 procent (do połowy listopada).

Organem założycielskim lecznicy na Solcu jest stołeczny Ratusz. Przed rokiem w tym szpitalu zagrożone zamknięciem były oddziały: porodowy i kardiologiczny. Wtedy także, z powodu „konfliktów personalnych” z pracownikami szpitala, z funkcji dyrektora został odwołany Wojciech Zasadzki, a zastąpiła go Ewa Mikłaszewska.

W środę (13 maja) wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się z dyrektor SPZ ZOZ Solec, Ewą Mikłaszewską. Ostatecznie dyrektor odmówiła skomentowania wyników kontroli.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH