Dlaczego we Wrocławiu zawrzało wokół planowanych przekształceń i fuzji szpitali "Solidarność" zapowiada akcję ulotkową skierowaną do pacjentów. Strajków ani pikiet w sprawie przekształceń szpitali (na razie) nie będzie...

Zapowiadane przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przekształcenie w spółkę prawa handlowego szpitala psychiatrycznego we Wrocławiu oraz fuzje innych wrocławskich lecznic, napotkały na ostry sprzeciw NSZZ "Solidarność".

Związkowcy oceniają, że realizacja projektów zarządu województwa utrudni dostęp mieszkańców do usług medycznych. Uważają także, że zarząd nie przedstawia swoich prawdziwych intencji, a jego plany powinny być zbadane pod kątem zgodności z prawem.

Na pytanie portalu rynekzdrowia.pl, dlaczego dopiero teraz „Solidarność” zdecydowała się tak głośno zaprotestować przeciwko znanym od dawna zamiarom, Hanna Trochimczuk-Fidut, przewodnicząca Rady Regionalnej Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" na Dolnym Śląsku odpowiada:

– Ponieważ wyczerpaliśmy już wszystkie możliwości porozumienia.Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego (UMWD) odpiera zarzuty i podkreśla, że chodzi o skorzystanie ze środków tzw. planu B oraz racjonalizację kosztów funkcjonowania szpitali.

Niepokój związkowców budzi projekt przekształcenia w spółkę Specjalistycznego Zespołu Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej, jedynego szpitala psychiatrycznego we Wrocławiu, oraz połączenia Okręgowego Szpitala Kolejowego z Dolnośląskim Szpitalem Specjalistycznym im. T. Marciniaka i Specjalistycznego Rehabilitacyjno-Ortopedycznego ZOZ z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym.

Przekształcenie, czyli bój o działkę?
– UMWD zmienia plany co pół godziny, narzuca swoje rozwiązania i nikogo o tym nie informuje – mówi nam Hanna Trochimczuk-Fidut. – Szpital psychiatryczny, owszem, jest zadłużony, ale nie w takim stopniu, jak inne polskie szpitale. Obecnie się bilansuje, można dać mu czas, zostawić go w spokoju.

– Tymczasem z biznesplanu wynika, że przekształcenie w spółkę skazuje go na upadek. Już od samego początku będzie na minusie. Jeśli nie wiadomo w czym rzecz, to sedno sprawy stanowi chyba 5-hektarowa działka w centrum miasta, na której jest położony i którą zarząd województwa chce sprzedać – dodaje Trochimczuk-Fidut.

Maria Borzyszka, dyrektor wydziału restrukturyzacji ochrony zdrowia w UMWD wyjaśnia: – Szpital jest zadłużony na ponad 50 mln zł, z czego 45 mln zł to zobowiązania wobec ZUS. Lecznica nie odprowadzała środków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez osiem lat. Obecnie trwa egzekucja ZUS-owska, konto zostało zajęte.

– Likwidacja placówki i przekształcenie w spółkę wydaje się jedynym rozwiązaniem – twierdzi dyrektor Borzyszka. – Zobowiązania publiczno-prawne pokryją środki z planu B, zobowiązania cywilno-prawne przejdą na samorząd województwa. Pracę straci nie więcej, jak 20 osób z administracji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH