Diagnoza słuszna, recepta zła...

20 lipca tego roku w artykule "Zamość: tam mali grają o dużą stawkę", prezes Niepublicznego Szpitala Zamojskiego Pan Krzysztof Tuczapski powiedział, że jego szpital powoli "dogorywa".

Jeśli jakikolwiek szpital upada, to oczywiście głównym powodem tego są pieniądze. Powstaje jednak pytanie: czy chodzi o ich brak? Czy o ich marnotrawstwo? Kiedy mowa o szpitalu zamojskim, marnotrawstwo z pewnością w grę nie wchodzi. Ale to co dzieje się w SP ZOZ-ach  takiej gwarancji już nie daje. Wręcz odwrotnie. Jestem przekonany, że marnuje się tam pieniądze na wyścigi.

Nie sposób więc zgodzić się z tym, że lekarstwem na taki stan rzeczy miałoby być proste „dosypanie” pieniędzy do systemu, a skoro tych nie ma, to nadwyżkę z ubiegłego roku przeznaczyć dla województw  wschodnich i południowych jako tych, które najogólniej rzecz biorąc, są niedoinwestowane.

Przytoczyłbym szereg argumentów na podstawie których można byłoby udowodnić tezę, że więcej pieniędzy należy się dla woj. śląskiego, w którym akurat mieszkam, bo to tereny zdegradowane działalnością przemysłową... Albo, że średnia długość życia tu jest najniższa w kraju a podkarpackim akurat najwyższa... Albo, że jest tu szereg placówek medycznych świadczących usługi dla wszystkich mieszkańców Polski itd. itp.

Tak naprawdę jednak nie oto chodzi. Niesprawiedliwy podział pieniędzy z naszej wspólnej przecież kasy nie przebiega wzdłuż granic województw.

Dziś ten podział przebiega wzdłuż granicy wytyczonej przez placówki publiczne i niepubliczne.
Te niepubliczne – niezależnie od tego, czy to są placówki całkowicie prywatne, dzierżawione przez podmioty prywatne, czy też spółki samorządowe – są finansowane gorzej. Placówki niepubliczne stanowią już ponad 20 proc. wszystkich. To całkiem sporo w kraju, w którym za prywatyzację szpitali grożono więzieniem. Być może strach wywołany tą groźbą dziś paraliżuje  NFZ i w związku z tym  zmniejszenie kontraktów w ostatnich dwóch latach bardziej dotknęło placówki niepubliczne niż publiczne.

Wystarczy przypomnieć tylko propozycje małopolskiego oddziału NFZ, który dla prywatnych placówek chciał nawet obniżyć wartość punktu! Nie chcąc dalej wnikać w szczegóły, ostatecznie stało się jednak tak, że ci którzy lepiej gospodarują publicznymi pieniędzmi dostali ich mniej, a niegospodarni więcej! Chyba tylko po to, by mogli ich więcej zmarnować.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH