Diagnostyka mobilna - teraz już tylko jazda na hamulcu? Dotarcie mobilnego MR do małych miast jest dla ich mieszkańców szansą na wykonanie badań diagnostycznych dostępnych tylko w większych ośrodkach.

Mobilna diagnostyka obrazowa w Polsce raczkuje. I tak naprawdę nie wiadomo, czy dane jej będzie przejść do pionu, czyli pozycji prawidłowo rozwijającego się dziecka, z dobrymi rokowaniami na przyszłość. Firmy świadczące usługi z zakresu diagnostyki obrazowej mówią o absurdzie oraz ograniczaniu w małych miejscowościach dostępu do nowoczesnej diagnostyki i skazywaniu pacjentów na oczekiwanie w wielomiesięcznych kolejkach.

Przypominają też o wzroście kosztów szpitali, które będą musiały dowozić chorych na badania w oddalonych ośrodkach. Departament Świadczeń Opieki Zdrowotnej Centrali NFZ na pytanie portalu rynek zdrowia.pl odpowiada, że NFZ nie ingeruje w wykonywanie badań diagnostycznych przeprowadzanych w pracowniach mobilnych i kontraktowanych przez szpitale dla potrzeb swoich pacjentów.

Pod koniec ubiegłego roku pojawiło się zarządzenie nr 80/08 prezesa NFZ. Wynika z niego, że badania powinny być wykonywane w miejscu, w którym jest biuro firmy świadczącej mobilne usługi. Zapisy tego zarządzenia budzą kontrowersje. Protestują firmy, które podpisały kontrakty z NFZ i umowy z placówkami medycznymi.

Alliance Medical Polska z siedzibą w Łodzi i gdańska spółka Fado S.A. są obecnie jedynymi firmami świadczącymi usługi w zakresie mobilnej diagnostyki obrazowej rezonansem magnetycznym w Polsce.

Potrzebna komórka

– Podpisaliśmy kontrakt z NFZ i na podstawie tego kontraktu świadczymy usługi dla szpitali powiatowych, m.in. w Puławach, Łukowie, Radzyniu, Zamościu, Lubartowie i Włodawie, gdzie nie ma rezonansu – wyjaśnia Renata Gil-Kisielewicz, dyrektor handlowy Alliance Medical. – Wykonujemy więc badania w miastach, w których dostęp do rezonansu magnetycznego jest bardzo ograniczony.

Stacjonarne aparaty RM mają na Lubelszczyźnie tylko dwa szpitale - PSK nr 4 w Lublinie i Szpital MSWiA w Lublinie.

Renata Gil-Kisielewicz twierdzi, że z rozmów z Lubelskim Oddziałem NFZ wynika, iż kontraktu na mobilną diagnostykę rezonansem magnetycznym w przyszłym roku nie będzie. Konkretny powód takiej decyzji nie został jednoznacznie podany. Wiadomo jednak, że chodzi o Zarządzenie Prezesa NFZ  nr 80/2008, zakazujące świadczenia usług diagnostycznych metodą mobilną, które mówi, że badania diagnostyczne – kosztochłonne powinny być wykonywane w zakładzie opieki zdrowotnej, we wskazanej lokalizacji, zgodnej z adresem komórki organizacyjnej, określonym w rejestrze zakładów opieki zdrowotnej.

Inaczej mówiąc, aby firma mogła świadczyć usługi mobilne, musi w każdym szpitalu, który odwiedza, zarejestrować komórkę organizacyjną. 

A przecież im żal

Firmy świadczące usługi z zakresu diagnostyki obrazowej mówią o absurdzie i ograniczeniu w małych miejscowości dostępu  do nowoczesnej diagnostyki, skazywaniu pacjentów na oczekiwanie w wielomiesięcznych kolejkach i wzroście kosztów szpitali, które będą musiały dowozić chorych na badania w oddalonych ośrodkach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH