Deficyt finansów w ochronie zdrowia: kiedy załatamy dziurę?

Polska ma obecnie jeden z najniższych poziomów wydatków na ochronę zdrowia wśród krajów 34 krajów OECD - mówił Łukasz Zalicki z Ernst & Young na wtorkowej (19 marca) konferencji "Finanse 2013. Stan aktualny i prognozy w ochronie zdrowia".

Jesteśmy pod tym względem na drugim od końca krajem w gronie członków OECD (kraje europejskie oraz m.in. USA, Turcja, Japonia, Meksyk, Kanada, Australia). Wydajemy 1400 dolarów (dane z 2010 roku skorygowane o siłę nabywczą) na jednego mieszkańca na ochronę zdrowia.  Ale pozytywna informacja jest taka, że te zaległości nadrabiamy dość szybko: o 62 proc. nominalnie w latach 2005-2010 - poinformowano podczas konferencji zorganizowanej przez Health Project Management.

- Według naszych prognoz wzrost wartości rynku ochrony zdrowia w Polsce będzie wynosił mniej więcej średnio 6-7 proc.  rocznie. W pierwszej dekadzie tego wieku to było około 9 proc. - wylicza Łukasz Zalicki.

Według przedstawiciela Ernst&Young wartość rynku ochrony zdrowia w Polsce to obecnie około 110 mld zł, natomiast do 2016 roku według prognozy ma przekroczyć 140 mld zł. Łukasz Zalicki wskazywał też na ogromne znaczenie czynników demograficznych dla przyszłego deficytu finansowania ochrony zdrowia i rosnącej luki w finansowaniu potrzeb zdrowotnych.

- Zapotrzebowanie na świadczenia zdrowotne finansowane ze środków publicznych w Polsce do 2030 roku wzrośnie o około 1,4 proc. punktu PKB. W 2012 1,4 proc. PKB to około 22,4 mld zł. Jest to jeden z największych wzrostów w relacji do PKB wśród krajów UE - podkreślał.

Jak zaznaczyła jednak Małgorzata Gałązka-Sobotka, członek Rady NFZ, choć oczywiście przypisuje się Funduszowi rolę regulatora, bo daje wiele dowodów na to, że kształtuje sytuację i strukturę tego rynku, to finansowanie ze środków publicznych  (oparte w ponad 95 proc. na wpływach ze składek zdrowotnych) zależy od ogólnej koniunktury w gospodarce.

- Skala rzeczywistych przychodów jest zależna od koniunktury, od spływu składki, czyli nie jest czynnikiem zależnym od NFZ, co pokazał rok 2012, bo nie jest tajemnicą, że zaprezentowane tutaj dane dalece odbiegają od rzeczywistego spływu składki. Wartość tego deficytu mierzona jest dzisiaj na poziomie prawie 2 mld zł - podkreśla Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Odnosiła się w ten sposób do danych (z ubiegłych lat oraz prognoz) z planu finansowego NFZ przedstawionych przez Dariusza Jarmutowskiego, głównego specjalistę w departamencie ekonomiczno-finansowym NFZ. Na rok 2013 aktualny plan finansowy NFZ zakłada przychody rzędu 64,73 mld zł (wzrost o 3,4 proc.), prognoza na 2014 rok przewiduje 70,61 mld zł (wzrost o 5,8 proc), a na 2015 rok - 74,83 (wzrost o 6 proc.).

Wszystko zależy jednak od koniunktury i spływu składki, który na razie jest słaby, a składka na ubezpieczenie zdrowotne to według tegorocznego planu 96,4 proc. przychodów, 3,1 proc. mają stanowić dotacje z budżetu państwa. Na inne wpływy założono 0,5 proc.

Z kolei koszty świadczeń opieki zdrowotnej w planie NFZ na 2013 rok to 63,23 mld zł (wzrost zaledwie o 1,7 proc.) W 2014 i 2015 według prognoz ma to być 66,53 i 70,72 mld zł (wzrost odpowiednio o 5 i 6 proc.). W 2013 roku wydatki na POZ mają stanowić 7,64 mld zł, AOS - 5,29 mld zł a na leczenie specjalistyczne - 30,06  mld zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH