Dąbrowa Górnicza: salowe zeszły z dachu - okupują magistrat i zapowiadają głodówkę

Pracownicy firmy Aspen, utrzymującej czystość w Szpitalu Specjalistycznym w Dąbrowie Górniczej wciąż okupują budynek Urzędu Miasta. Rozmowy z firmą, która ma ich przejąć, nie przyniosły porozumienia.

Salowe zatrudnione w firmie Aspen, która świadczy usługi porządkowe dla dąbrowskiego szpitala od 7 września 2010 r. okupują budynek urzędu. Domagają się zawarcia umów o pracę z firmą „Naprzód”, która od 11 września 2010 r.  przejmie obowiązki firmy Aspen.

Najpierw odbyło się spotkanie zorganizowane przez Radę Miejską. Zaproszeni zostali przedstawiciele firmy Naprzód, która została wyłoniona w postępowaniu przetargowym na sprzątanie Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, związkowcy z Regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności oraz dyrekcja szpitala.

Drugie spotkanie

Strony nie doszły do porozumienia w sprawie warunków pracy. Salowe zdecydowały, że nie opuszczą budynku UM. Okupowały go przez całą noc. Kolejnego dnia o godz. 9.00 zorganizowano drugie spotkanie, ale – jak poinformował Urząd Miasta Dąbrowa Górnicza – strony nadal nie osiągnęły żadnego porozumienia.

Wcześniej salowe protestowały na dachu magistratu, który opuściły w czasie spotkania w Urzędzie Miasta.

 – Przedstawiciel firmy Naprzód po raz kolejny przyszedł nieprzygotowany, bez pełnomocnictw zarządu do zawierania porozumień. Niezmiennie trwa na swoim stanowisku i proponuje 16 umów na czas określony. Domagamy się nawiązania umów o pracę z ponad 30 osobami, które przebywają w UM. Nie zmieniamy zdania, zostajemy w UM. Czekamy na spotkanie z dyrektorem szpitala – mówi Elżbieta Żuchowicz z Solidarności.

Reprezentant firmy Naprzód nie zabrał głosu i opuścił budynek UM. Ze związkowcami rozmawiał za to dyrektor dąbrowskiej lecznicy.

– Mamy zapewnienie dyrektora szpitala o zorgazniowaniu spotkania z prezesem firmy Naprzód. Dyrektor zabiega obecnie o takie spotkanie, a my oczekujemy na informację. Jeżeli prezes zgodzi się na rozmowę, jesteśmy gotowi kontynuować negocjacje. Zostajemy w urzędzie do skutku – podkreśla Żuchowicz.

Kto jest stroną konfliktu

W komunikacie wydanym 7 września br. dyrekcja szpitala zapewnia, że według informacji, jakimi dysponuje „nowy podmiot zaoferował wszystkim pracownikom zatrudnionym do tej pory w firmie Aspen kontynuację pracy na niezmienionych warunkach finansowych. Jedyną zmianą miało być przejście przez pracowników na czasową umowę o pracę – przez 3 lata, tj. przez okres obowiązywania umowy pomiędzy firmą Naprzód a szpitalem. Dodatkowym zobowiązaniem ze strony firmy Naprzód względem pracowników, których zamierza przejąć, jest gwarancja pozostania na odcinkach (oddziałach szpitala), w których do tej pory pracowali.”

Dyrekcja podkreśla też, że szpital nie jest stroną powstałego konfliktu, a rzecz dotyczy dwóch prywatnych firm i zatrudnionych w nich pracowników. „Jednak zdając sobie sprawę z sytuacji, Rada Miejska zgodziła się na udział w mediacjach pomiędzy firmą Aspen i firmą Naprzód” – czytamy w komunikacie.

Kolejna noc w magistracie

Jak dowiedział się portal rynekzdrowia.pl w środę (8 września) wieczorem, salowe ze Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej  spędzą w Urzędzie Miasta kolejną noc. Zapowiadają też ewentualne zaostrzenie protestu, z możliwością głodówki włącznie, jeśli nie zostaną spełnione ich postulaty.

– Czujemy się zlekceważone tym, że na zapowiedziane rozmowy nie przybył prezes firmy Naprzód. Za pośrednictwem dyrektora szpitala przekazał nam ofertę podpisania umowy na czas określony na dwa lata. To nas nie satysfakcjonuje, ponieważ pracownicy nie mają żadnych gwarancji zatrudnienia. Protestujące salowe mogłyby potem zostać zwolnione z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia – mówi nam przewodnicząca Solidarności w dąbrowskim szpitalu, Elżbieta Żuchowicz.

– Wszystkie 115 osób, które dotychczas sprzątały szpital jako pracownicy firmy Aspen, dostało ofertę pracy w nowej firmie, ale 37 osób nie przyjęło tej propozycji – informuje Marcin Bazylak z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. – Salowym zależy na takich warunkach zatrudnienia, jakie posiadają w tej chwili, czyli umowach na czas nieokreślony.

– Okupacja Urzędu Miejskiego będzie trwała. Czekamy na konkretne, szczegółowe propozycje przedstawione osobiście przez prezesa firmy Naprzód – dodaje Elżbieta Żuchowicz.

Dyrekcja szpitala zaznacza, że nowe umowy są zawierane na czas określony, bo umowa na sprzątanie szpitala też obowiązuje przez ściśle określony czas.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH