Protestujące salowe - jeszcze na dachu magistratu w Dąbrowie Górniczej... Fot. Andrzej Bęben
Pracownicy firmy Aspen, utrzymującej czystość w Szpitalu Specjalistycznym w Dąbrowie Górniczej wciąż okupują budynek Urzędu Miasta. Rozmowy z firmą, która ma ich przejąć, nie przyniosły porozumienia.
Salowe zatrudnione w firmie Aspen, która świadczy usługi porządkowe dla dąbrowskiego szpitala od 7 września 2010 r. okupują budynek urzędu. Domagają się zawarcia umów o pracę z firmą „Naprzód”, która od 11 września 2010 r. przejmie obowiązki firmy Aspen.
Najpierw odbyło się spotkanie zorganizowane przez Radę Miejską. Zaproszeni zostali przedstawiciele firmy Naprzód, która została wyłoniona w postępowaniu przetargowym na sprzątanie Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, związkowcy z Regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności oraz dyrekcja szpitala.
Drugie spotkanie
Strony nie doszły do porozumienia w sprawie warunków pracy. Salowe zdecydowały, że nie opuszczą budynku UM. Okupowały go przez całą noc. Kolejnego dnia o godz. 9.00 zorganizowano drugie spotkanie, ale – jak poinformował Urząd Miasta Dąbrowa Górnicza – strony nadal nie osiągnęły żadnego porozumienia.
Wcześniej salowe protestowały na dachu magistratu, który opuściły w czasie spotkania w Urzędzie Miasta.
– Przedstawiciel firmy Naprzód po raz kolejny przyszedł nieprzygotowany, bez pełnomocnictw zarządu do zawierania porozumień. Niezmiennie trwa na swoim stanowisku i proponuje 16 umów na czas określony. Domagamy się nawiązania umów o pracę z ponad 30 osobami, które przebywają w UM. Nie zmieniamy zdania, zostajemy w UM. Czekamy na spotkanie z dyrektorem szpitala – mówi Elżbieta Żuchowicz z Solidarności.
Reprezentant firmy Naprzód nie zabrał głosu i opuścił budynek UM. Ze związkowcami rozmawiał za to dyrektor dąbrowskiej lecznicy.
– Mamy zapewnienie dyrektora szpitala o zorgazniowaniu spotkania z prezesem firmy Naprzód. Dyrektor zabiega obecnie o takie spotkanie, a my oczekujemy na informację. Jeżeli prezes zgodzi się na rozmowę, jesteśmy gotowi kontynuować negocjacje. Zostajemy w urzędzie do skutku – podkreśla Żuchowicz.
Kto jest stroną konfliktu
W komunikacie wydanym 7 września br. dyrekcja szpitala zapewnia, że według informacji, jakimi dysponuje „nowy podmiot zaoferował wszystkim pracownikom zatrudnionym do tej pory w firmie Aspen kontynuację pracy na niezmienionych warunkach finansowych. Jedyną zmianą miało być przejście przez pracowników na czasową umowę o pracę – przez 3 lata, tj. przez okres obowiązywania umowy pomiędzy firmą Naprzód a szpitalem. Dodatkowym zobowiązaniem ze strony firmy Naprzód względem pracowników, których zamierza przejąć, jest gwarancja pozostania na odcinkach (oddziałach szpitala), w których do tej pory pracowali.”
Dyrekcja podkreśla też, że szpital nie jest stroną powstałego konfliktu, a rzecz dotyczy dwóch prywatnych firm i zatrudnionych w nich pracowników. „Jednak zdając sobie sprawę z sytuacji, Rada Miejska zgodziła się na udział w mediacjach pomiędzy firmą Aspen i firmą Naprzód” – czytamy w komunikacie.
Czytaj więcej: Szpital Specjalistyczny w Dąbrowie Górniczej | protest związkowców | salowe
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
Czy tu nie powinna wkroczyć PIP i organa ścigania prawa pracy, bo po trzykrotnym zatrudnieniu na umowę zlecenie powinni zatrudnić na umowę stałą? Poza tym prezes Robert Maruszak wielokrotnie przegrywał sprawy w sądach pracy, między innymi z pracownicami w Sosnowcu za oszustwa w płaceniu wypłat jak i zasądzonych odszkodowań pokrzywdzonym pracownicom!