Dąbrowa Górnicza: salowe wycofały się z zaostrzenia protestu

Protestujące od ponad tygodnia salowe ze Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej kontynuują protest, zrezygnowały jednak na razie z zapowiadanego zaostrzenia akcji.

Prezydent miasta Dabrowa Górnicza, Zbigniew Podraza w swoim oświadczeniu wydanym w środę (15 września) napisał m.in., że spór rozstrzygnie sąd. Zaapelował też do protestujących o opuszczenie Urzędu Miasta.

Część kobiet protestujących pod szyldem Solidarności w obronie swoich warunków pracy, po zmianie firmy sprzątającej w Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza, w środę rozpoczęła okupację gabinetu prezydenta, a w holu magistratu miało powstać „miasteczko" salowych. Ostatecznie jednak protestujące powróciły z głównego holu i korytarzy urzędu do sali posiedzeń komisji Rady Miejskiej.

36 pracownic firmy Aspen (w której pracowały salowe) złożyło pozwy do sądu pracy. W odpowiedzi sąd skierował pisma do firmy Naprzód (która przejęła sprzątanie szpitala) o ustosunkowanie się pozwów, a także do firmy Aspen o przekazanie dokumentacji pracowniczej. Sąd poprosił też salowe o przedstawienie wartości sporu.

„Poinformowałem protestujące panie, że to sąd rozstrzygnie, kto ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację i kto jest ich pracodawcą. Oświadczyłem też, że ani prezydent Dąbrowy Górniczej, ani Rada Miejska nie będą się stawiać ponad sądy i rozstrzygać toczących się tam sporów" – napisał w oświadczeniu prezydent Podraza.

Prezydent zaapelował do protestujących o opuszczenie urzędu i poinformował o krokach, jakie – jak napisał – będzie zmuszony podjąć w przypadku, gdyby protest zaczął zagrażać „prawidłowemu i bezpiecznemu funkcjonowaniu Urzędu”. Salowe nie zaostrzyły protestu, ale też nie opuściły urzędu.

W środę prezydent dwukrotnie rozmawiał z protestującymi. Zadeklarował, że w przypadku niekorzystnego dla nich rozstrzygnięcia sądu, miejskie instytucje (zwłaszcza urząd pracy i ośrodek pomocy społecznej), zrobią wszystko, żeby im pomóc.

Według Zbigniewa Podrazy, nieuzasadnione jest – jak czynią to związkowcy – stawianie władz miasta „w roli winnych tego, że dąbrowskie salowe zamiast podjąć pracę na zaproponowanych im warunkach w firmie Naprzód i czekać na korzystne postanowienie sądu pracy, pozbawiły się możliwości zatrudnienia, tracą zdrowie i być może narażają się na poważne konsekwencje prawne", wynikające z podejmowanych działań.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH