Ani starosta skarżyski ani prezydent miasta Skarżysko-Kamienna - poręczyciele kredytu Szpitala Powiatowego - nie mają ochoty spłacać go za lecznicę, która od kilku miesięcy nie reguluje zobowiązań i znalazła się obecnie w nie lada tarapatach.

Chodzi o kredyt restrukturyzacyjny w wysokości 15 mln zł, który szpital zaciągnął dwa lata temu. Miał być spłacany przez 10 lat. Przy tak dużej sumie konieczne było poręczenie, które na 10 mln zł podpisało Starostwo Powiatowe w Skarżysku, właściciel szpitala, a na 5 mln zł prezydent miasta.

Do marca br. szpital płacił jedynie odsetki od kredytu. Problem zaczął się, kiedy przyszła pora na spłacanie rat. Okazało się, że placówka nie ma na to środków. Przy rocznym kontrakcie w wysokości 32 mln zł zobowiązania szpitala wynoszą 34 mln zł, z czego 20 mln zł to zaległe kredyty.

- Dlatego zwróciliśmy się do poręczycieli, czyli starostwa i urzędu miasta, aby zaczęli płacić za nas raty - mówi Tadeusz Jasiński, dyrektor szpitala w Skarżysku.

Do końca roku miasto powinno zapłacić ponad 800 tys. zł, starostwo dwa razy tyle. To znaczna kwota dla budżetu miasta. Prezydent Skarżyska Roman Wojcieszek zaczął szukać rozwiązania problemu.

- Do dziś zapłaciliśmy ponad 600 tys. zł - mówi prezydent miasta. - Nie chcę jednak oddać weksli podpisanych przez szpital do komornika. Dlatego wskazałem inne możliwości spłacania kredytu.

Jedną z nich było wzięcie nowego kredytu w wysokości 13,5 mln zł (część została już przecież spłacona) na 20 lat, którego jedynym poręczycielem byłoby starostwo. Ze względu na długi okres spłat, raty kredytu także byłyby mniejsze. Wówczas nie żądalibyśmy już zwrotu 800 tys. zł, które zostałyby potraktowane, jako darowizna na zakup sprzętu, np. dla nowego bloku operacyjnego. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.

- Szkoda, tym bardziej, że w sąsiednim powiecie starachowickim zarząd zdecydował się jednak na podobny krok i poręczył kredyt w wysokości 33 mln zł. Starosta skarżyski zaproponował jedynie w maju zamianę weksli na poręczenie hipoteczne, ale nie wyraziłem na to zgody. Zamieniając lepsze zabezpieczenie na gorsze działałbym na szkodę gminy - dodaje Roman Wojcieszek.

Prezydent Wojcieszek przypomina także, że w poprzedniej kadencji sam głosował, jako radny, za udzieleniem kredytu szpitalowi:

- Mieliśmy wówczas nadzieję, że szpital stanie na nogi i zacznie zarabiać na spłatę rat. Teraz nie ma innego wyjścia jak uruchomienie weksli. W innym przypadku któregoś dnia zapuka do mnie przedstawiciel Regionalnej Izby Obrachunkowej i posądzi o niegospodarność. Niezależnie od wszystkiego wciąż czekam na propozycje powiatu. Nie mogę jednak czekać w nieskończoność.

Decyzję prezydenta zna już dyrektor Tadeusz Jasiński.

- Będzie z nami źle - komentuje.

Nie ulega wątpliwości, że ma powody do obaw. Tym bardziej że do podobnej co prezydent Wojcieszek decyzji skłania się starosta skarżyski Jerzy Żmijewski.

 - Dyrektor Jasiński dał słowo, że restrukturyzacja poprawi kondycję szpitala i że stać go będzie na płacenie rat. Możliwości finansowe powiatu także są ograniczone - podsumowuje starosta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH