Okuliści z Parkitki twierdzą, że koledzy z Tysiąclecia, zamiast dyżurować, siedzą w domach, a pacjentów podrzucają na ul. Bialską. Okuliści z Tysiąclecia odpowiadają: - Szpital nie ma z czego zapłacić nam za dyżury, więc pełnimy je na telefon. Marszałek województwa zastanawia się, czy wobec tego Częstochowie potrzebne są dwie okulistyki.

W Częstochowie są dwa szpitalne oddziały okulistyczne: w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny (na Parkitce) i Wojewódzki Szpital Zespolony im. Witolda Orłowskiego (na Tysiącleciu). Dyżury mają na przemian co drugi dzień. System ten zaczął szwankować jakieś trzy lata temu: gdy wypada dyżur Tysiąclecia, lekarza tam nie uświadczysz, jest dostępny tylko pod telefonem.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. We wrześniu 2006 roku nie miał kto udzielić pomocy 16-latkowi z uszkodzoną tęczówką, chłopak został odesłany do domu. Na drugi dzień rano natychmiast przeszedł bardzo poważną operację w szpitalu na Pakitce.

Po medialnych doniesieniach o tego typu przypadkach  NFZ przeprowadził w szpitalu kontrole. Sytuacja jednak nie uległa zmianie.

- Jesteśmy oddziałem, który nie pracuje na zmiany. Moglibyśmy wziąć normalne dyżury, ale szpital nie ma pieniędzy, żeby nam za nie zapłacić. Uznaliśmy więc, że będziemy pod telefonem - tłumaczą okuliści z Tysiąclecia. - O określonej godzinie przyjeżdżamy na oddział i opatrujemy poważniejsze przypadki.

- Jest to nie tylko denerwujące, ale wręcz niebezpieczne - mówi Gazecie Wyborczej Magdalena Sikora, rzeczniczka szpitala na Parkitce. - W naszym szpitalu jest pięciu okulistów pełniących dyżury. Przy tej obsadzie nie podołamy dodatkowej pracy.

Parkitka interweniowała u dyrekcji Tysiąclecia. - Niestety, z odpowiedzi wicedyrektora szpitala kompletnie nic nie wynikało - dodaje Sikora.

- My również mamy tylko pięciu okulistów - mówi rzeczniczka szpitala na Tysiącleciu Agnieszka Zasada. - Ponieważ nie mogą pracować w systemie zmianowym, dyżurują pod telefonem.

Oba szpitale podlegają Urzędowi Marszałkowskiemu. Marszałek Mariusz Kleszczewski uznał, że sprawa musi zostać rozwiązana jak najszybciej. Może w Częstochowie wcale nie są potrzebne dwa oddziały okulistyczne? Odpowie na to pytanie przeprowadzony w szpitalach audyt.

- W tej chwili czekamy na opracowanie wyników audytu, który został przeprowadzony w częstochowskich szpitalach - mówi Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego portalowi rynekzdrowia.pl. - Tak szybko jak to będzie możliwe zaprezentujemy go do publicznej wiadomości. Jego wyniki pozwolą na podjęcie odpowiednich decyzji. I to nie tylko w sprawach częstochowskiej okulistyki - dodaje Marzyńska.

- Nie można wykluczyć, że po wnikliwym przestudiowaniu wyników kontroli i różnych opinii dojdziemy do wniosku, że wystarczy tylko jeden oddział, za to z prawdziwego zdarzenia - mówi Daniel Tressenberg, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH