Mazowieckie Centrum Zdrowia publicznego zastanawia się nad rozwiązaniem problemów z dyżurem ortopedycznym na terenie Warszawy. Jednym z pomysłów jest grafik, który obejmowałby dwie placówki dziennie: jedna na lewym, a druga na prawym brzegu Wisły. Wówczas jednak dyżury musiały by pełnić również Wojskowy Instytut Medyczny przy Szaserów czy Szpital MSWiA przy Wołoskiej.

Okazuje się, że takie rozwiązanie jest możliwe, jednak miasto musiałoby rozmawiać z placówkami.

– Oczywiście jest to możliwe, żeby WIM pełnił dyżury ortopedyczne. Miasto musiałoby w tej sprawie dogadać się z naszym organem założycielskim czyli z Ministerstwem Obrony Narodowej – mówi portalowi rynekzdrowia.pl zastępca komendanta CSK WIM, płk dr n. med. Wojciech Lubiński.

Jednak takie rozwiązanie pociągnęłoby zapewne zobowiązanie Warszawy do wspierania szpitala.
– Chodzi o to, żeby nie tylko nałożona na nas obowiązki, ale także nas wspierano. Teraz sytuacja jest taka, że wsparcie dostają szpitale miejskie, natomiast nasz nie, ponieważ mamy inny organ założycielski. Jednak jak najbardziej jesteśmy zainteresowani, żeby wspomóc miasto jeżeli chodzi o dyżury urazowe – deklaruje nam płk. Lubiński.

Obecnie sytuacja z dyżurami ortopedycznymi w Warszawie nie wygląda najlepiej. Wojewódzki Szpital Bródnowski odmówił ostrych dyżurów ortopedycznych. Pacjentów przejął wczoraj Szpital Bielański, który dyżuruje też w czwartek.

– Zakorkujemy się. Nie zdążymy zoperować pacjentów z wtorku – mówi „Gazecie Wyborczej” Jacek Bendek, ordynator oddziału urazowego.

Szpitale przyjmują pacjentów na zmianę. Codziennie dyżuruje jeden, w weekend trzy. Niestety, przez co najmniej trzy tygodnie chorych będzie odsyłał Szpital Bródnowski, który miał dyżury we wtorki. Musiał zamknąć oddział ortopedyczny, bo znaleziono tam groźną bakterię. Leży tam teraz ponad 50 pacjentów. Część z nich ma być przeniesiona do Szpitala Powiatowego w Wołominie. Trwa czyszczenie sal.

Awaryjnie we wtorki pacjentów urazowych ma przyjmować Szpital Bielański. Wczoraj tylko do godz. 14 trafiło ich tam czterech. Trzeba ich będzie operować. A ten szpital dyżuruje także w czwartki. Jacek Bendek, ordynator oddziału ortopedycznego, ostrzega, że być może nie będzie w stanie przyjąć chorych.

– Odwołaliśmy planowe operacje w tym tygodniu, żeby mieć miejsce na pacjentów z dyżuru – mówi. – Średnio zgłasza się 20 osób, część z nich trzeba operować.

Ostre dyżury są kosztowne, dlatego szpitale biorą je niechętnie. Muszą mieć wtedy kilku ortopedów, przygotowaną salę operacyjną, radiologa oraz gipsiarza do dyspozycji przez całą dobę. Grafik układają służby wojewody.

– Będziemy szukać szpitali, które w razie czego wspomogą Bielański – deklaruje GW Katarzyna Paczek, dyrektorka Mazowieckiego Centrum Zdrowia Publicznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH