Czy szpitale mogą korzystać z unijnych pieniędzy na podniesienie standardów?

Mogą być kłopoty z sięgnięciem po unijne pieniądze z perspektywy 2014-2020 przez szpitale, które potrzebują ich, by spełniać wyśrubowane standardy nałożone przez UE. Zaostrzone wymogi technicznymi i sanitarnymi mają obowiązywać od 31 grudnia 2016 r. Bez zastrzyku unijnych funduszy co trzeciej placówce grozi likwidacja.

Jak pisaliśmy, prawie połowa wszystkich pieniędzy, jakie Polska otrzyma w ramach unijnej perspektywy finansowej rozdzielona zostanie przez samorządy. W latach 2014-2020 Polska zainwestuje 76,9 mld euro dostępnych w programach operacyjnych, z czego niemal 50 proc. - na szczeblu samorządowym. Na takiej decentralizacji dofinansowania skorzysta m.in. ochrona zdrowia.

Czytaj: Unijne rozdanie 2014-2020: strumień dotacji wpłynie na nasze zdrowie

Działania z zakresu zdrowia wspierane będą w kilku obszarach. Szpitale, poradnie i inne instytucje ochrony zdrowia będą mogły aplikować m.in. o dofinansowanie inwestycji w zakresie unowocześnienia infrastruktury ochrony zdrowia (np. zakup nowoczesnej aparatury medycznej; remonty, modernizację, przebudowę i adaptację pomieszczeń; wyposażenie w sprzęt, urządzenia medyczne; tworzenie pracowni diagnostycznych).

- W przypadku inwestycji w ochronę zdrowia pod uwagę brane będzie dodatkowe kryterium - ujęcie inwestycji na tzw. mapie potrzeb zdrowotnych Polski, która jest opracowywana przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z samorządami regionalnymi. Dodatkowo inwestycje te muszą przejść pozytywną weryfikację Komitetu Sterującego powołanego przez Ministra Zdrowia - mówił nam Grzegorz Potrzebowski, dyrektor departamentu polityki regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

Obowiązek opracowania map potrzeb zdrowotnych nałożyła na wojewodów nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Dopóki one nie powstaną, nie można ogłosić żadnych konkursów w obszarze zdrowia.

Gazeta Prawna zwraca uwagę, że dokumenty te mają być sporządzone do kwietnia 2016 r. Już wiadomo, że wojewodowie nie dotrzymają tego terminu, bo potrzebują więcej czasu na ich przygotowanie. Poślizg to efekt m.in. tego, że resort długo pracował nad przepisami, które określiły zasady tworzenia map. Na poślizgu stracą samorządy, bo już ruszają unijne procedury (w połowie lutego Komisja Europejska zatwierdziła wszystkie regionalne programy operacyjne).

Jednakże brak map potrzeb zdrowotnych nie jest zasadniczym problemem. W opinii Gazety Prawnej, unijne pieniądze nie będą mogły być wydane na remonty związane z zaostrzonymi wymogami technicznymi i sanitarnymi. Dla placówek medycznych to dramat. Oznacza jedno: widmo likwidacji. - Co trzeci szpital może mieć na koniec 2016 r. kłopoty, a w przypadku co dziesiątego będą one bardzo poważne - ostrzega Marek Wójcik, wiceminister administracji i cyfryzacji.

Czytaj: www.gazetaprawna.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH