Czy strajkiem lekarze-związkowcy mogą wywalczyć niezłe płace minimalne Czy przewodniczący Bukiel robi dobrą minę do gry, w której szansa na uzyskanie społecznego poparcia jest niepewna? Czy może wierzy, że po raz kolejny społeczeństwo w większości poprze ewentualne strajki i protesty lekarzy?

Jesienią może w kraju pojawić się nie tylko pandemia nowej grypy, o czym mówi się od kilku tygodni. Przez polski system ochrony zdrowia może przelać się także fala lekarskich strajków organizowanych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Tenże od dawna domaga się ustalenia minimalnej płacy lekarskiej.

Od kilkunastu dni jego przedstawiciele jeszcze bardziej akcentują swoje żądania. A przyczyną tego jest podwyżka płac dla rezydentów, którzy teraz - zdaniem związkowców - zarabiają niewiele mniej od lekarzy mających już w zawodowym dorobku, staż, doświadczenie i specjalizacje. Czy OZZL gotów jest strajkować, czy tylko tym straszy?

Ministerstwo Zdrowia trzyma się pryncypialnej zasady: podwyżek nie będzie, bo nie ma ich z czego sfinansować. Wiadomo: kryzys. A i tak szpitale na pokrycie kosztów płacowych przeznaczają nawet i 90 proc. tego, co mają z kontraktów z NFZ.

Nic dziwnego, że zarządzający szpitalami prezentują w tej kwestii stanowisko zbieżne z poglądami Ministerstwa Zdrowia. Dyrektorzy tłumaczą: wynagrodzenia lekarzy znacząco wzrosły na przestrzeni minionych dwóch lat. Pieniędzy jest za mało na leczenie, w przyszłym roku NFZ przekaże o 2 mld zł mniej, więc realia są takie, że na podwyżki szpitali nie stać.

Opozycja nie popiera
Związek zawodowy istnieje nie po to, by podzielał racje pracodawców, ale dbał o interesy swoich członków. Zatem argumenty o kryzysie i spadku przychodów NFZ nie są dla OZZL powodem do rezygnacji ze starań o gwarantowaną płacę minimalną. Nawet wówczas, gdy tychże zabiegów nie chcą poprzeć członkowie sejmowej komisji zdrowia.

– W kraju obowiązuje już minimum płacowe. O innych gwarancjach ustawowych w zakresie ustalania płac dla jakichś grup zawodowych nie może być mowy. To narusza konstytucję – uważa Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.
Skoro takiego zdania jest prominentny przedstawiciel opozycji, to nie powinno dziwić, że posłowie koalicyjni również negatywnie oceniają koncepcję OZZL. Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca komisji zdrowia i posłanka PO mówi bez ogródek: to rynek ma regulować poziom płac!

Propozycja wyjściowa
Nic dziwnego, że Krzysztof Bukiel widząc takie nastawienie do problemu usiłuje rozluźnić nieco atmosferę, przyznając, iż faktycznie: może ustawowa regulacja płacy minimalnej dla lekarzy nie jest najtrafniejszym sposobem rozwiązania problemu, ale – jak na razie – jest to metoda jedyna:

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH