Podobnego zdania jest resort zdrowia. Prace nad koncepcją systemu informatycznego trwają. Powinien on być wdrożony do 2014 roku. Pytanie tylko czy znowu nie dojdzie do falstaru (tak jak to już raz było z RUM-em), czyli opowiadania o pomyśle, który się nie ziści. W przeciwnym razie przepadną zarezerwowane na ten cel unijne pieniądze. Eksperci mają jednak wątpliwości co do dotrzymania tego terminu.
Koszty opracowania i wdrożenia programu szacuje się na ok. 800 mln złotych. Firma doradcza Ernst&Yong, która przygotowała studium wykonalności „Elektronicznej platformy gromadzenia, analizy i udostępniania zasobów cyfrowych o zdarzeniach medycznych”, uwzględniając stan zerowy, koszty zewnętrzne, czyli dostosowania systemów IT w jednostkach ochrony zdrowia do wymogów projektu, szacuje faktyczne koszty na 1,2 mld złotych.
Koszty będą większe
Ocenia się przy tym, że koszt dla jednego szpitala, liczącego 100 łóżek, może wynieść nawet 200 tys. złotych.
– Niestety, ciągle nie wiadomo, z jakich środków zostaną pokryte koszty wdrożenia systemu u świadczeniodawców, czyli w każdym szpitalu, w każdym gabinecie lekarskim – twierdzi Byszewski.
Sprawozdawczość, nawet przy zbudowanym centralnie systemie informatycznym może i tak kuleć jeszcze przez lata. Chyba zatem kontrolerom NFZ pracy, wykonywanej ręcznie, długo nie zabraknie.
Czytaj więcej: Ogólnopolskie Stowarzyszenie Niepublicznych Szpitali Samorządowych | Renata Jażdż-Zaleska | Barbara Nawrocka | Rafał Janiszewski | Małgorzata Koszur | Zachodniopomorski Oddział NFZ | kontrole NFZ | Kujawsko-Pomorski Oddział NFZ | Telesfor Saracen
Badania: recepta na młode serca