Czy lekarze zrezygnują z pracy, żeby wywalczyć wyższe pensje?

Związkowcy z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w porozumieniu z dyrektorami szpitali, które mają być przekształcone w spółki prawa handlowego, chcą zmusić NFZ do urealnienia wyceny świadczeń medycznych. Wycena ma uwzględniać m.in. rzeczywiste koszty pracy lekarzy.

- Narodowy Fundusz Zdrowia będzie ustalał dwa najważniejsze parametry dla przedsiębiorstwa jakim będzie szpital: wielkość produkcji, czyli limit świadczeń i cenę za produkt czyli kwotę refundacji za świadczenie. Jeżeli te limity i kwoty refundacji będą zbyt niskie, to szpitale będą upadać nie dlatego, że będą źle zarządzane, ale dlatego, że są skazane na ten upadek przez urzędników NFZ - powiedział podczas poniedziałkowego (13 czerwca) spotkaniu z kilkunastoma dyrektorami szpitali Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

Dyrektorzy zaproszeni przez związkowców nie chcieli wypowiadać się dla mediów.

Dlaczego milczą?

Według związkowców, szefowie lecznic są "stawiani pod ścianą" przez polityków. Dlatego - zdaniem OZZL - nie przeciwstawiają się systemowi wyceny świadczeń proponowanemu przez NFZ i nie odpowiadają na apele związku o bunt przeciw niekorzystnej sytuacji, jaką - zdaniem związkowców - ukształtuje wchodząca w życie ustawa o działalności leczniczej.

Przypomnijmy, że OZZL wystosował list do dyrektorów i organów założycielskich szpitali, w którym złożył propozycję bezkonfliktowego dojścia do porozumienia w sprawie nowych wynagrodzeń dla lekarzy w spółkach.

Według Krzysztofa Bukiela, przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego będzie stanowiło swoiste "nowe otwarcie" w polskiej ochronie zdrowia, które powinno być wykorzystane przez świadczeniodawców do wymuszenia innych zmian, postulowanych przez nich od lat.

”Najważniejszą sprawą jest wprowadzenie merytorycznej metodologii wyceny świadczeń refundowanych, uwzględniającej wszystkie elementy kosztów ponoszonych przez świadczeniodawców, w tym amortyzacji sprzętu i budynków, koniecznych remontów i inwestycji oraz kosztów pracy” - wskazywał OZZL we wspomnianym apelu.

Antyrynkowe elementy

Główna teza wystąpienia przewodniczącego zaprezentowana na spotkaniu 13 czerwca była potwierdzeniem wcześniejszych konkluzji: szpitalne spółki, które powstaną w oparciu o ustawę o działalności leczniczej, będą musiały pracować jak przedsiębiorstwa, czyli na zasadach wolnego rynku podczas, gdy inne elementy systemu są antyrynkowe.

- Dyrektorzy szpitali-spółek będą chcieli się do tej sytuacji dostosować. Ponieważ nie mają wpływu na rynkowe ceny prądu, leków, sprzętu medycznego, to będą obniżać koszty funkcjonowania szpitali obniżając wynagrodzenia personelu medycznego i redukując go. To spowoduje, że w szpitalach-spółkach spadnie jakość świadczeń zdrowotnych - tłumaczył Bukiel.

Co w związku z tym proponuje OZZL? Związek domaga się podpisania zbiorowego układu pracy dla lekarzy. W przeciwnym razie zapowiada, że personel medyczny będzie zwalniał się z pracy z siedmiodniowym okresem wypowiedzenia. Taki tryb umożliwia moment przekształcenia szpitala w spółkę.

Wszyscy wypowiedzą umowę?

Według OZZL, korzystając z zapisu art. 23 § 4 Kodeksu pracy, lekarze mogą zażądać nowych warunków zatrudnienia w przekształcających się szpitalach. Warunkiem powodzenia tej akcji jest jej powszechność.

Według OZZL, aby poprawić warunki pracy, wystarczy, by lekarze zatrudnieni w przekształcanych szpitalach wszyscy razem zrezygnowali w tym samym terminie z pracy w nowej spółce i uzależnili ponowne zatrudnienie od spełnienia przez pracodawcę określonych warunków.

- Mamy wsparcie samorządu lekarskiego i zabezpieczone fundusze dla tych, którzy będą się zwalniali - zapewniał przewodniczący Bukiel. Dodał, że związek będzie w tej sprawie prowadził akcję informacyjną.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Piotr Olechno powiedział PAP, że resort na razie nie będzie komentował zapowiedzi OZZL dotyczących zwolnień lekarzy.

Obawy są nie od dziś

Menadżerowie jeszcze przed uchwaleniem ustawy o działalności leczniczej wyrażali liczne obawy co do jej zapisów. Podczas styczniowej konferencji Rynku Zdrowia w Poznaniu, mecenas Agnieszka Pachciarz, prezes zarządu Pleszewskiego Centrum Medycznego w Pleszewie Sp. z o.o., apelowała, żeby wobec szpitalnych spółek nie stosować wprost wszystkich rygorów Kodeksu handlowego z uwagi na szczególną sytuację i działalność, jaką wykonują.

- Kodeks handlowy dotyczy sytuacji rynkowej, my nie działamy w takich warunkach, bo mamy do czynienia z płatnikiem monopolistą. Inaczej też u nas przebiega planowanie; inne spółki handlowe działają w sferze nie tak sformalizowanej, obwarowanej ustawami - tłumaczyła prezes pleszewskiej placówki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH