Fryda prowadzi w kraju kilkanaście laboratoriów własnych, głównie w południowej i centralnej Polsce, oraz osiem na zasadzie outsourcingu. Laboratorium dąbrowskie będzie (jest) dziewiątym. Szpitalna „Solidarność” uważa, że w wyniku tej zmiany nie ma pewności, czy 27 zatrudnionych osób będzie miało nadal pracę. Utrzymanie laboratorium – które od 2002 r. notuje dodatni wynik finansowy– dotychczas kosztowało Szpital rocznie 890 tys. zł, a Fryda zobowiązała się do prowadzenia go za 819 tys. zł.

Związkowcy uważając, że nie otrzymali pakietu gwarancji pracowniczych, domagali się unieważnienia konkursu na przejęcie szpitalnego laboratorium przez firmę zewnętrzną.

– W specyfikacji istotnych warunków zamówienia nie było wymogu przedstawienia pakietu gwarancji pracowniczych – podkreśla Marcin Fryda, wiceprezes LAF. – Ostatecznie mamy przejąć laboratorium wtedy, gdy zadecyduje o tym uchwała Rada Miasta. Z godnie ze specyfikacją zaczniemy już działać od 1 sierpnia.

Prezes Fryda zastanawia się, czy w zaistniałej sytuacji, nie należałoby wpierw rozwiązać konfliktu, którego stroną nie jest jego firma. Uważa, że obawy pracowników są normalne, ale nieuzasadnione, gdyż nie jest zamierzeniem firmy redukować zatrudnienie w sytuacji, gdy laboratorium nie przynosi strat i ma działać przez całą dobę.

Związkowcy, nauczeni doświadczeniem, dmuchają na ciepłe.

– Po pierwsze: konkurs odbył się bez uchwały Rady Miasta i opinii jej komisji zdrowia, co już jest skandalem. Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami pracodawcy, ewentualne wyłączenia określonych grup zawodowych ze struktur szpitala, miały być konsultowane i analizowane z organizacjami związkowymi. Oflagowaliśmy już szpital i przeznaczone do wyłączenia laboratoria, pracownicy informują pacjentów o sytuacji w placówce, a mieszkańcy miasta składają podpisy poparcia dla pracowników laboratoriów – wyjaśnia Elżbieta Żuchowicz, przewodnicząca „Solidarności” w dąbrowskim szpitalu.

We wtorek (15 lipca) związkowcy i pracownicy laboratorium spotkają się z radnymi Dąbrowy Górniczej, by przedstawić im swoje argumenty i wnioskować o unieważnienie przetargu. Na koniec dodajmy, że uczestniczyły w nim trzy firmy. Te, które przegrały, oferowały outsourcing laboratorium za 1,6 i 1,7 mln złotych. W LAF natomiast obserwują przebieg wydarzeń. Już postanowiono wstrzymać się z większymi inwestycjami, do czasu jednoznacznego wyjaśnienia, czy laboratorium „wychodzi” na zewnątrz, czy też... wraca do szpitala.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH