GRUPA PTWP

Czy i kiedy przekształcić szpital, czyli o wyborze między restrukturyzacją i „zamrażarką”

  • Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia
  • 06-05-2011 06:20

Zdaniem Adama Kozierkiewicza, eksperta rynku medycznego, szpitale przygotowane do przekształcenia, a szczególnie placówki, które muszą poprzedzić komercjalizację głęboką restrukturyzacją, nie powinny czekać na wejście w życie regulacji zawartych w ustawie o działalności leczniczej, a raczej wykorzystać ścieżkę związaną z tzw. planem B i przeprowadzić likwidację SPZOZ. Spółka, która zajmie miejsce poprzedniego podmiotu, nie będzie wówczas obciążona jego zobowiązaniami.

Przypomnijmy, że ustawa o działalności leczniczej nie zakłada obowiązkowego przekształcania SPZOZ-ów w spółki. Jednak zgodnie z nowymi przepisami samorządy, które tego nie zrobią, będą musiały pokryć ujemny wynik finansowy placówki w ciągu trzech miesięcy od terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego. W przypadku niewywiązania się z tego obowiązku, w ciągu 12 miesięcy będą zmuszone do zmiany formy organizacyjno-prawnej szpitala (przekształcenie lecznicy w spółkę kapitałową lub jednostkę budżetową).

Z analizy firmy Magellan "Rynek medyczny w Polsce - sytuacja finansowa szpitali w dobie przekształceń" wynika, że w przypadku 17 proc. lecznic przekształcenie jest planowane w ciągu najbliższych 16 miesięcy. Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich uważa, że w perspektywie 3-4 lat przekształcenia przejdzie kilkadziesiąt szpitali powiatowych. Wówczas blisko połowa lecznic powiatowych będzie działała w formie spółek prawa handlowego.

Przydałaby się weryfikacja
- Z ustawy o działalności leczniczej wynika, że spółka jest następcą prawnym SPZOZ, co oznacza, że zobowiązania przechodzą na nowy podmiot. Istnieje zatem zagrożenie, że nieefektywność SPZOZ zostanie odziedziczona przez spółkę. Ustawa o działalności leczniczej zawiera także zapis, zgodnie z którym spółka będzie mogła odziedziczyć zadłużenie do wysokości połowy swojego obrotu. Problem w tym, że jeśli powstanie ona z takim "garbem" zobowiązań, to ich obsługa na bazie prawa handlowego będzie bardzo trudna - ostrzega Adam Kozierkiewicz.

Jego zdaniem trudności z restrukturyzacją szpitali może spowodować Art. 77. 1. ustawy o działalności leczniczej, który stwierdza, że “Z dniem przekształcenia pracownicy przekształcanego samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej stają się, z mocy prawa, pracownikami spółki”.

- Nie ma wprawdzie mowy ani w tym artykule, ani we wcześniejszych, o zakazie restrukturyzacji, m.in. zatrudnienia, przed dokonaniem zmian, ale pole do takich interpretacji jednak się pojawia - uważa Kozierkiewicz. I prognozuje, że w ślad za tą regulacją pójdą uchwały rad powiatów i województw mówiące o zachowaniu istniejącego poziomu zatrudnienia.

- Politycznie taka deklaracja jest dużo wygodniejsza, niż przyjęcie zasady, że zatrudnienie ma być dostosowane do przewidywanych przychodów spółki - przekonuje.

Ekspert zaznacza także, że w przeciwieństwie do tzw. planu B, w ustawie nie ma mowy o mechanizmie weryfikacji i oceny, na ile przekształcenie ma szanse zakończyć się powodzeniem.

- Co by nie powiedzieć o planie B, w tym przedsięwzięciu ocena biznes planów jest jednak solidna - dodaje.

Można i tak...
W obowiązujących obecnie przepisach jest jednak furtka, która pozwala szpitalom "obronić się" zarówno przed efektywnym przekształceniem, jak i restrukturyzacją.

- Jeżeli szpital będzie chciał unikać komercjalizacji, wystarczy, że przed 1 lipca samorząd podejmie uchwałę w sprawie likwidacji SPZOZ. Placówka będzie mogła trwać w takiej "zamrażarce" dziesięć, piętnaście lat. Po 1 lipca, tj. po wejściu w życie ustawy o działalności leczniczej, podobna sytuacje nie będzie już możliwa, ponieważ w świetle nowych przepisów likwidacja SPZOZ nie może trwać dłużej niż 12 miesięcy - mówi Marek Wójcik. Podkreśla, że choć sam nie popiera takich rozwiązań, to jednak rozumie organy założycielskie, które je zastosują.

Ekspert ZPP zauważa też, że obecnie brakuje prawnych zabezpieczeń przed taką sytuacją. W ustawie o zakładach opieki zdrowotnej nie określono granicznego terminu likwidacji SPZOZ, istnieje jedynie zapis, że nie może być ona przeprowadzona w czasie krótszym, niż trzy miesiące.

Zdaniem Adama Kozierkiewicza przedłużająca się likwidacja SPZOZ jest zagrożeniem głównie dla wierzycieli szpitala.

- W przypadku poważnych kłopotów finansowych lecznicy ich sytuacja i tak jest trudna. Możliwości egzekucji długu są jednak ograniczone - zaznacza.

Zachęta jest, ale...
Resort zdrowia ocenia, że do końca 2013 r. nawet 40 proc. szpitali będzie działało w formule spółki. Może się okazać, że ten szacunek jest bliski prawdy, biorąc pod uwagę, że połowa publicznych szpitali notuje stratę łącznie na poziomie 910 mln zł. Dla większości samorządów taki ciężar jest nie do udźwignięcia. Tymczasem w ramach pomocy z budżetu panstwa mogą one liczyć na spłacenie zobowiązań publiczno-prawnych, częściową spłatę kontrahentów oraz na pokrycie podatku VAT zapłaconego od majątku wniesionego aportem do powstałej spółki.

Mimo to Marek Wójcik uważa, że zachęta do przekształceń zawarta w ustawie o działalności leczniczej nie jest zbyt duża i prognozuje, że samorządy będące organami założycielskimi dla szpitali, których sytuacja nie jest zła, będą przez najbliższe 2-3 lata jedynie obserwować rozwój wydarzeń.

Jego zdaniem na "pierwszy ogień" przekształceń pójdą lecznice z największymi problemami finansowymi.

- Kluczowe będzie to, czy samorządy będą miały z tytułu komercjalizacji korzyści polegające na umorzeniu części zobowiązań, bądź spłaceniu ich w formie dotacji - dodaje.

Czytaj więcej:    spółki prawa handlowego |  restrukturyzacja SPZOZ-ów |  ustawa o działalności leczniczej |  przekształcenia szpitali

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia