Częstochowa: szpitale muszą pilnować zamówień na krew

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach nie zamierza likwidować swojej filii w Częstochowie. Dyrektor placówki wyjaśnia, że do mediów przedostały się nieprawdziwe informacje na ten temat. Przyznaje zarazem, że konieczna jest restrukturyzacja oddziału.

Dyrektorzy częstochowskich szpitali we wspólnym piśmie skierowanym do RCKiK w Katowicach wyrazili zaniepokojenie rzekomym planem zamknięcia oddziału w Częstochowie.

Według nich, mimo że szpitale mają swoje banki krwi, ewentualna likwidacja filii w Częstochowie mogłaby uniemożliwić zabezpieczenie odpowiedniej ilości krwi i preparatów krwiopochodnych dla pacjentów przyjmowanych i zaopatrywanych w trybie pilnym, czyli po urazach i wypadkach, a także pacjentek oddziałów ginekologii i położnictwa. Autorzy pisma obawiają się, że transport krwi z Katowic może trwać od kilku do kilkunastu godzin.

Według RCKiK w Katowicach, oddział częstochowski będzie działał nadal, jednak na zmienionych zasadach. Przede wszystkim przestanie przechowywać krew.

- Szpitale przyzwyczaiły się do tego, że wszystko mają na miejscu, ale nie liczyły kosztów, bo te obciążały nas - wyjaśnia dyrektor Centrum Stanisław Dyląg w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl.

Przypomina, że bez względu na to, czy szpital płaci za krew, czy nie, i tak ją otrzymuje. Zadłużenie RCKiK wynikające z zaległości częstochowskich placówek sięga już 2,5 mln zł. Dyrektor przekonuje, że Centrum nie stać już na realizację usługi przechowywania krwi w częstochowskim oddziale. Jednocześnie obawy o zbyt długie oczekiwanie na dostawę uznaje za bezzasadne.

- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2005 r. jednoznacznie stwierdza, że każdy szpital ma obowiązek posiadać bank krwi. W oparciu o wieloletnie doświadczenie dyrektorzy szpitali wiedzą, ile krwi wykorzystuje średnio dana placówka. Teraz będą musieli jedynie w miarę regularnie składać zamówienia realizowane bezpośrednio z Katowic. To kwestia wdrożenia nowych zasad. W innych województwach są szpitale egzystujące bez filii centrum regionalnego już od 10 lat. Teraz my z takim właśnie opóźnieniem dostosowujemy naszą strukturę do obowiązujących przepisów i do tego, co inni dyrektorzy już dawno zrobili - podsumowuje Stanisław Dyląg.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH