Częstochowa: samorząd lekarski alarmuje - szpital czeka likwidacja?

Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu w Częstochowie grozi likwidacja. Tak sytuację oceniła po kontroli wojewody Okręgowa Izba Lekarska w Częstochowie.

Do likwidacji może dojść, jeśli placówka nie znajdzie lekarzy, którzy zgodziliby się na dyżury w godz.15 - 8 rano oraz w weekendy i święta. Dotychczas dyżurowali ci, którzy przed godz. 15 byli pracownikami szpitala, następnie - firmy zewnętrzne. Obecnie wojewoda uznał to rowiązanie za nielegalne.

Funkcjonuje ono od 2008 r., kiedy weszło w życie unijne prawo ograniczające czas pracy lekarzy. To ograniczenie powoduje, że szpitale nie są w stanie zapewnić pacjentom całodobowej opieki: mają zbyt mało pracowników. Znaleziono obejście przepisów - dyżury zlecane firmom zewnętrznym.

W Częstochowie powstało zatem kilka spółek. Największa to NZOZ Parkitka: zatrudnia 172 specjalistów. Resztę biorą mniejsze spółki, zrzeszające anestezjologów, chirurgów onkologicznych, radioterapeutów i psychiatrów.

Wydział nadzoru nad systemem opieki zdrowotnej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego latem br. skontrolował spółkę Parkitka. 14 sierpnia wydał decyzję: doszło do naruszenia ustawy z 2011 r. o działalności leczniczej. Chodzi o to, jak firma zawierająca umowę na dyżury jest wpisana do prowadzonego przez wojewodę rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Musi tam występować jako szpital. Tymczasem spółka Parkitka zarejestrowana została jako przychodnia udzielająca świadczeń ambulatoryjnych. 

W tej sytuacji w wystąpieniu pokontrolnym zalecono, aby spółka zaprzestała realizowania bezprawnie udzielanych świadczeń dyżurowych w ramach umów zawartych z WSS w Częstochowie pod rygorem wykreślenia z rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Spółka ma 60 dni na wykonanie zaleceń - tym samym szpital ma czas, aby znaleźć nowych dyżurantów. Tymi mogą być indywidualne gabinety lekarskie. 

Szpital już ogłosił konkurs. W ub.r. szukał chętnych przez dwa miesiące. Zgłosiło się tylko kilka firm zainteresowanych pojedynczymi dyżurami w tygodniu. Pełną obsadę zagwarantowała dopiero spółka. Jeśli zrezygnuje, a gabinety nie zapewnią całodobowej opieki nad pacjentami, NFZ zabierze szpitalowi kontrakt.

Lekarze ze spółki i OIL zgadzają się: spółka jest obejściem obowiązującego prawa, jednak nie narusza go aż tak wprost jak dyżury, które lekarze ze szpitala pełniliby na podstawie osobnej umowy, jako właściciele prywatnych gabinetów. Co innego, gdyby zgłosili się lekarze, którzy nie są zatrudnieni w szpitalu. Niestety, jest ich zbyt mało.

"Województwo śląskie, jako podmiot tworzący, nie dopuszcza możliwości likwidacji szpitala, powszechnie uznawanego za jednostkę ochrony zdrowia o strategicznym znaczeniu dla północnej części regionu" - napisano w komunikacie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH