Czerwona Góra: popołudniowe dyżury lekarskie w przyszpitalnej poradni to fikcja? Pacjentka, która pojawiła się w poradni w wyznaczonym terminie, zastała zamknięte drzwi gabinetu i pusty korytarz Fot. Archiwum

Czy popołudniowe dyżury w poradni pulmonologicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Rafała w Czerwonej Górze istnieją tylko na papierze? Lekarza w gabinecie nie ma, choć  figuruje on na liście przesłanej do NFZ.

Pacjentka, która pojawiła się w poradni w wyznaczonym terminie, zastała zamknięte drzwi gabinetu i pusty korytarz. Pracownica szpitala wyjaśniła jej, że popołudniowe dyżury lekarskie to fikcja wynikająca z wymagań NFZ. Lekarze przyjmują we wcześniejszych godzinach - informuje Gazeta Wyborcza.

Dyrekcja szpitala wskazuje, że mogło się zdarzyć, iż gabinet był pusty, bo lekarz przebywał w tym czasie na oddziale, jednak - jeśli pacjentka została wcześniej zapisana - powinien ją przyjąć.

Jerzy Staszczyk, wicedyrektor Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ zaznacza, że nie może być sytuacji, w której w harmonogramie wysłanym do Funduszu lekarz jest wpisany na dyżur w poradni, a w rzeczywistości nie przyjmuje pacjentów.

Wyznaczenie popołudniowych konsultacji w przychodniach specjalistycznych to wymóg NFZ. Chodzi o chorych, którzy pracują i nie mogą przyjść w tym czasie na wizytę.

Więcej: kielce.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH