W wielu placówkach medycznych wyczerpały się limity na badania diagnostyczne i zabiegi medyczne.
Dantejskie sceny rozgrywają się przed Specjalistycznym Szpitalem im E. Szczeklika w Tarnowie – informuje Radio Małopolska.
Limity na badania rezonansem i tomografem wyczerpały się już dawno. Od kwietnia szpital badał pacjentów na własny koszt. Sfinansował nadwykonania w badaniach na półtora miliona zł., zadłużając się. Z powodu zadłużenia właśnie przerwał 2 miesiące temu zapisy na badania.
Od 1 lipca je wznowił i przed rejestracją do Pracowni Rezonansu i Tomografu ustawiają się kolejki, by załapać się na prześwietlenie w tym roku. Jest lista kolejkowa i ci, którzy stoją w środku mają szanse na otrzymanie terminu badań, ale kolejkowicze z podwórka już nie.
Dyrektor szpitala, Marcin Kuta, negocjuje po raz kolejny z Małopolskim Oddziałem NFZ pieniądze za nadwykonania.
W równie trudnej sytuacji jest Szpital Wojewódzki w Gdańsku - wstrzymał przyjęcia na badania pacjentów rezonansem magnetycznym. Tu również skończyły się pieniądze z kontraktu zawartego z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Szpital Wojewódzki to jedna z siedmiu placówek , w których można w regionie wykonać rezonans magnetyczny. Zdaniem pomorskiego NFZ w pozostałych szpitalach badanie jest wykonywane. Problemem jest jedynie czas oczekiwania: od 3 miesięcy do pół roku.
Czytaj więcej: Marcin Kuta | kontrakty z NFZ | Szpital Wojewódzki w Gdańsku | nadlimity | kolejki do badań | Specjalistyczny Szpital im E. Szczeklika w Tarnowie | wyczerpanie limitów
Zadbali o rozwój i zabawę chorych dzieci