Jeszcze dwa lata temu notowano duży wzrost wyjazdów lekarzy do pracy za granicą. Obecnie liczba wydawanych zaświadczeń o kwalifikacjach zawodowych znacząco zmalała.
Z informacji Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że znaczna większość lekarzy, pobierających zaświadczenia o kwalifikacjach zawodowych, podejmuje pracę za granicą na czas określony, najczęściej na kilka miesięcy.
Zdarza się również, że jeden, np. roczny kontrakt jest obsługiwany przez kilku lekarzy, wymieniających sie w placówce medycznej za granicą co trzy-cztery miesiące. Nierzadko też stosowaną formą zatrudnienia jest umowa o pracę w weekendy.
– My oczywiście, nie możemy sprawdzić, jak długo lekarz pracuje za granicą, ale na podstawie zgłoszeń do rejestru, świadczących o podejmowaniu ponownie pracy w Polsce można wysnuć wniosek, że wracają szybko – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Katarzyna Strzałkowska, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.
Praca w kraju już nie tylko dla pielęgniarek, ale także dla lekarzy zaczęła się bardziej opłacać. Dowodem na to jest chociażby ograniczenie emigracji lekarzy do Szwecji, o czym pisaliśmy kilka miesięcy temu.
Warto przypomnieć, że 10 lat temu samorządowcy z regionu Kalmar powołali tam spółkę, której zadaniem było sprowadzanie polskich lekarzy. Rekrutacja w ubiegłym roku znacząco się skurczyła, a jako prawdopodobny powód spadku zainteresowania emigracją wśród lekarzy Szwedzi podali wzrost płac w Polsce.
W Szwecji lekarze mogą zarobić od 27 do 60 tysięcy koron szwedzkich brutto miesięcznie, czyli ok. 10,5-23 400 zł.
Ostatnie informacje uzyskane przez nas w Grupie Nowy Szpital potwierdzają tę opinię. Grupa szuka bezskutecznie lekarzy, którym oferuje 15 tys. złotych wynagrodzenia.
Czytaj więcej: emigracja lekarzy | Naczelna Izba Lekarska | Katarzyna Strzałkowska | zarobki lekarzy
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel