Narodowy Fundusz Zdrowia płaci mało za internę, pediatrią i geriatrią. Szpitalom opłaca się za to leczenie zawałów, radioterapia, usuwanie zaćmy, niektóre zabiegi w urologii czy laryngologii.

Za jednego zawałowca Fundusz płaci 10-15 tys. zł. To zagrożenie życia, więc nie ma limitów - każdy robi tyle zabiegów, ilu trafi się pacjentów. To sprawia, że pracowni jest więcej, niż potrzeba, i powstają nowe.

Dziwnym trafem wraz z liczbą ośrodków przybywa zawałów - zauważa Gazeta Wyborcza. W 2012 r. śląski NFZ zapłacił za 15 tys. zabiegów ponad 180 mln zł. W tym czasie zawały na Mazowszu, gdzie jest więcej mieszkańców, kosztowały "tylko" 120 mln.

Coraz częściej zwykły ból w klatce piersiowej uznawany jest za zawał. Kontroler z NFZ nie będzie w stanie odkryć, czy zabieg był potrzebny. W ten sposób wydatki Funduszu na zawały rosną co rok o 50--60 mln zł. W tym roku wyniosą prawie 1,2 mld zł - infromuje gazeta.

Zarobić można też na radioterapii stosowanej w przypadku raka. NFZ płaci za nią od 15 do 18 tys. Według  GW zysk z naświetlania guza przez umieszczenie promieniotwórczego izotopu w jego wnętrzu sięga nawet 60-70 proc.

Więcej:  wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH