Wciąż nie ma porozumienia w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie. Dzisiaj (25 maja), coraz bardziej zagrożoną upadkiem placówkę, odwiedza Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego .
Jak poinformowała portal rynekzdrowia.pl rzeczniczka marszałka Marta Milewska konferencja marszałka zaplanowana na godz. 10.00 przesuwa się w czasie ze względu na trwające rozmowy.
Zdaniem związkowców z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy konflikt w ciechanowskim szpitalu nie ma charakteru lokalnego, ale jest konfliktem o kształt całego systemu opieki zdrowotnej.
Czwartkowe i piątkowe rundy negocjacji dyrekcji z przedstawicielami OZZL i ośmiu innych działających w szpitalu związków nie przyniosły pozytywnego rezultatu. W ich trakcie strony ujawniały mediom sprzeczne informacje, aż wreszcie zakazał im tego prowadzący negocjacje mediator.
Oficjalnie dyrekcja szpitala wydała lakoniczny komunikat informujący o tym, że odbyło się spotkanie Partnerów Dialogu Społecznego przy udziale mediatora przy Ministrze Pracy i Polityki Społecznej. I, że strony w czasie tego spotkania nie osiągnęły porozumienia w kwestii obowiązywania porozumień postrajkowych z roku 2007 i 2008, co było warunkiem negocjacji płacowych postawionym przez Zarządy Terenowego OZZL oraz Zakładowej Organizacji Związku Zawodowego Anestezjologów.
Problem polega na tym, że w lutym Zbigniew Trzeciak, dyrektor szpitala wypowiedział warunki porozumienia z lekarzami, które zostało zawarte w 2007 r.. Zakładało ono postępujący wzrost płac lekarskich - do trzech średnich krajowych dla specjalisty w przyszłym roku. Zerwanie porozumienia oznacza ok. 30 proc. obniżki lekarskich pensji. Medycy na to się nie zgadzają i ponad setka z ok. 170 nie przyjęła nowych warunków. Oznacza to, że 1 czerwca przestaną być zatrudnieni w szpitalu.
Dyrektor Trzeciak tłumaczy, że nie miał wyjścia, bo sytuacja finansowa szpitala jest fatalna. Tzw. długi wymagalne sięgają już ok. 10 mln zł. Jeśli realizowałby porozumienie - pieniędzy zabrakłoby na leczenie pacjentów.
OZZL poprosił prokuraturę, by zbadała, czy Trzeciak nie naruszył praw pracowniczych. Zaapelował też do lekarzy z całej Polski o niezatrudnianie się w Ciechanowie. Szefostwo związku przygotowało milion złotych na ewentualne zapomogi dla odchodzących z ciechanowskiego szpitala.
Według OZZL w konflikcie „ścierają się dwie racje, których współistnienie jest niemożliwe: sprawiedliwie wynagradzany lekarz i zasada wyzysku, na której opiera się funkcjonowanie publicznej służby zdrowia w Polsce”.
Związkowcy namawiają medyków z całej Polski do wysyłania maili do dyrektora Trzeciaka i marszałka Struzika - z poparciem dla ciechanowskich lekarzy.
Jeśli w ciągu tego tygodnia nie dojdzie do porozumienia, ciechanowski szpital - największy pracodawca (ok. 1,3 tys. osób) w mieście i okolicy - 1 czerwca praktycznie przestanie działać.
Czytaj więcej: konflikt płacowy | konflikt w szpitalu | Marta Milewska | Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) | Związek Zawodowy Anestezjologów | konflikt z dyrektorem | Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie | Adam Struzik | Zbigniew Trzeciak | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Ciechanowie
Zadbali o rozwój i zabawę chorych dzieci