Chorzów: pielęgniarki nie podpisały kontraktów, zostały zwolnione Pielęgniarki przy każdej okazji przypominają, że ich grupa zawodowa wywalczyła mniejsze prawa pracownicze niż lekarze.

Dotyczy to ośmiu pielęgniarek z Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii im. dr. Hankego, które chciały pozostać na etatch.

W Centrum pracuje około 100 pielęgnarek. W okresie wypowiedzenia osiem zbuntowanych zostało przekwalifikowanych, np. na rejestratorki i sekretarki medyczne. Dyrektor szpitala Grzegorz Szpyrka, były wicemarszałek województwa, odpowiedzialny za ochronę zdrowia stwierdza jedynie z przykrością, że dla tych pielęgniarek na oddziałach naprawdę nie ma już pracy.

–  Takie zachowania, jak zwolnienie i przeniesienie na okres wypowiedzenia na inne stanowiska tych, które nie chciały zawierać kontraktów kwalifikuje się od razu do sądu, z powodu dyskryminacji przez pracodawcę. Tak naprawdę konkursy i zawieranie z pielęgniarkami umów cywilno-prawnych jest zmuszaniem ich do wiele dłuższej pracy. To coraz częstsze zjawisko. Dyrektorzy przez to oszczędzają na kosztach pracowniczych, które są w naszym kraju bardzo wysokie. Tylko dlaczego, w takiej sytuacji ekonomicznej, muszą być pokrzywdzone pielęgniarki? – nie kryje oburzenia w rozmowie dla portalu rynekzdrowia.pl Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Dorota Gardias zauważa, że takie postępowanie dyrektorów to sposób na wydłużenie czasu pracy pielęgniarek, co w ocenie przewodniczącej odbija się niekorzystnie na samych pacjentach.

– Pielęgniarki pracuję o wiele więcej godzin, niż powinny. Są przemęczone, co może skutkować błędami. Przy tak niskim uposażeniu, w porównaniu z lekarzami, mało którą stać na wysokie ubezpieczenie. Poza tym, takie działania prowadzą do zniszczenia związków zawodowych. Przecież w przypadku pielęgniarek kontraktowych nie jesteśmy stroną.

W Chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii związków zawodowych już nie ma. Dyrektor w rozmowach z mediami chwali się poprawą organizacji pracy. Dodaje, że pielęgniarki są zadowolone z kontraktów, pomimo, że stawki z końcem roku zostały obniżone o 10 procent.

Przewodnicząca wskazuje, że w zupełnie innej sytuacji znajdują się lekarze. Oni, dzięki zapisom w statucie podpisują kontrakty, a dodatkowo są chronieni przez związki zawodowe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH