W Szpitalu Powiatowym w Chełmie tylko lekarze pracują dziś (15 stycznia) normalnie. Protestujący domagają się podwyżek o 700 zł dla pielęgniarek i 500 zł dla pozostałego personelu.

- To wyraz niezadowolenia z naszych zarobków. Lekarze dostali w ubiegłym roku wysokie podwyżki, a my prawie wcale - powiedziała przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w chełmskim szpitalu Iwona Stachniuk. - Lekarze za jeden dyżur dostają nawet 2 tys. zł, a to jest nieraz miesięczna pensja pielęgniarki. Nie możemy się na to godzić.

Iwona Stachniuk zapewniła, że pacjenci mają zapewnioną niezbędną opiekę. Dodała, że jeśli żądania pracowników nie zostaną spełnione, to w przyszłym tygodniu przystąpią do strajku generalnego.

Zastępca dyrektora szpitala Mariusz Kowalczuk powiedział, że szpital nie ma obecnie pieniędzy na podwyżki. Ma za to 40 mln zł długu, a tzw. wymagalne zadłużenie wynosi 1,6 mln zł i rośnie.

- Potrzebujemy kilka miesięcy, aby przeprowadzić zmiany organizacyjne, które pozwolą na zatrzymanie wzrostu zadłużenia. Wtedy będzie można pomyśleć o niewielkich podwyżkach dla pielęgniarek - zapewnił.

Zaznaczył, że rozpiętości w zarobkach między lekarzami i pielęgniarkami nie są nadmierne.

- Wysokie stawki miało w ubiegłym roku tylko kilku lekarzy, którzy pełnili dyżury na zasadzie kontraktu. To już zostało zlikwidowane - dodał wicedyrektor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH