Zanim budżet państwa sfinansuje wielomilionową inwestycję w szpitalu, Ministerstwo Zdrowia sprawdzi, czy warto ją przeprowadzić. Resort zamierza też pomóc szpitalom klinicznym w rozwiązywaniu problemów finansowych - mówi w wywiadzie z Dziennikiem Gazeta Prawna Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia.

- Planujemy stworzyć grupy ekspertów, którzy pomogą w rozwiązywaniu problemów tym klinikom, które są w najgorszej sytuacji finansowej. Funkcjonowanie w formie szpitala klinicznego nie przekreśla przecież szans na dobre zarządzanie, bez generowania długów - mówi wiceminister.

Takie grupy ekspertów mogłyby pomóc szpitalom klinicznym np. w przygotowywaniu planów naprawczych i ich realizacji.

Jak podaje Rzemek w 2010 roku budżet przeznaczy na realizację inwestycji wieloletnich w klinikach 155 mln zł. Dodatkowo 49,1 mln zł zostanie wydane na pokrycie pozostałych inwestycji. Resort zamierza również przyjrzeć się inwestycjom, szczególnie tym, które ciągną się od lat.

- Rekordzistą jest Centrum Kliniczno-Dydaktyczne UM w Łodzi, bo inwestycja rozpoczęła się w 1975 roku i wciąż trwa. Zgodnie z założeniami ma się ona zakończyć w przyszłym roku. W najbliższym czasie resort zdrowia zamierza przeprowadzić wizytacje inwestycji, co pozwoli na dokonanie oceny tempa ich realizacji i faktycznych kosztów.

Co do inwestycji bieżących, w tym wniosków dotyczących zakupu sprzętu medycznego, wiceminister uważa, że każdy wniosek w tej sprawie musi być uzasadniony merytorycznie.

- Aby został sfinansowany, szpital musi udowodnić, że zakup danego sprzętu jest niezbędny. To muszą być przemyślane inwestycje. Dlatego nie wszystkie wnioski przechodzą naszą weryfikację - tłumaczy.

Co do ustawy budżetowej, która na przyszły rok przewiduje na ochronę zdrowia niewiele ponad 3 mld zł, tłumaczy, że to efekt przejęcia niektórych zadań przez wojewodów.

- Nie wynika to z jakichś drastycznych cięć wydatków na lecznictwo, ale jest to efekt tego, że od 2010 roku za finansowanie sanepidów będą odpowiedzialni wojewodowie. To dotyczy ponad 400 podmiotów.

Cezary Rzemek nie widzi też zagrożenia załamania się sytemu w przyszłym roku z powodów finansowych.

- Ja takiego zagrożenia nie widzę. Proszę sobie przypomnieć, jak przebiegał proces negocjowania warunków kontraktowania umów z NFZ przez szpitale pod koniec ubiegłego roku. Nie chciały one podpisywać kontraktów, które zakładałyby większą liczbę świadczeń do wykonania. I między innymi dlatego część z nich ma w tym roku nadwykonania.

Wiceminister nie wie jeszcze jaka będzie wycena punktu w przyszłym roku.

- Taka decyzja jest podejmowana przez NFZ. W ubiegłym roku NFZ dysponował dodatkowymi środkami. W tym roku takiej nadwyżki już nie ma - tłumaczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH