Jedyny szpital w regonie, który ma oddział neurochirurgii dziecięcej, nie mógł przyjąć małego pacjenta, gdyż nie działał tomograf komputerowy.

Dziecko ze strzaskaną czaszką trafiło do łódzkiego Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Potrzebne było wykonanie badania tomografem. Jednak w urządzeniu zepsuła się lampa, a szpital nie miał pieniędzy na jej wymianę.

Dziecko zostało przewiezione na badanie do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 im. Marii Konopnickiej w Łodzi. Z wynikiem tomografii chłopczyk wrócił do Matki Polki na zabieg operacyjny.

Okazuje się, że w szpitalu Matki Polki tomograf nie działa od grudnia ub.r.  i taka procedura wykonywania diagnostyki poza szpitalem obowiązuje w wielu przypadkach.
Mimo, że wożenie dzieci na badania w ciężkim stanie, jest ryzykowne.

Jak tłumaczy dyrektor ICZMP, prof. Przemysław Oszukowski, zamówienie części zamiennej do zepsutego urządzenia, chwilowo jest niemożliwe.

– Żeby ogłosić przetarg, musimy mieć pieniądze. To nie takie proste, bo szpital cały czas generuje stratę.

Naprawa tomografu będzie kosztować ponad 100 tys. zł. Szpital tych pieniędzy nie ma. Ma za to dług, w wysokości ponad 100 mln zł. Naprawa urządzenia ma zostać załatwiona w ciągu dwóch tygodni.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH